Posiedzenia Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii
Posiedzenia Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii

Meta zignorowała Sejm. "To wyraz pogardy dla Polaków"

Redakcja Redakcja Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
W Sejmie miało dojść do kluczowego posiedzenia Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii w sprawie internetowych oszustw. Krzesła przygotowane dla przedstawicieli polskiego oddziału Mety pozostały jednak puste. Koncern zignorował wezwanie posłów.

Z artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego przedstawiciele Mety zignorowali posiedzenie sejmowej komisji
  • Ile koncern zarabia na oszukańczych reklamach według raportu Instrat
  • Jak Rafał Brzoska skomentował bojkot parlamentarzystów przez platformę
  • Kogo ze znanych Polaków dotknęły bezprawne deepfake'i

Puste krzesła w sali 312

Nadzwyczajne posiedzenie sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii zwołał jej przewodniczący Bartłomiej Pejo z Konfederacji. Spotkanie wyznaczono na czwartek w sali 312 budynku U.


Tematem obrad było funkcjonowanie systemów reklamowych platform cyfrowych, promocja narzędzi generatywnej AI umożliwiających tworzenie deepfake'ów oraz problem scamu. Posłowie chcieli rozliczyć koncern z płatnych reklam wykorzystujących wizerunki Polaków do działalności przestępczej.


Na liście zaproszonych z ramienia Mety znaleźli się Robert Bednarski, Jakub Turowski, Tomasz Parfjanowicz i Ewa Tumanow. Żadna z tych osób nie pojawiła się jednak na miejscu.


Informację o nieobecności przedstawicieli technologicznego giganta jako pierwszy przekazał rano na swoich profilach Rafał Brzoska. Twórca InPostu od miesięcy nagłaśnia problem bezkarności cyfrowych platform.

Raport Instrat: Meta zarabia w Polsce miliony na oszustwach

Posiedzenie komisji zbiegło się z publikacją porażających danych analitycznych. Z wczorajszej publikacji Fundacji Instrat wynika, że roczne przychody Mety z emisji oszukańczych reklam w Polsce mogą sięgać około 760 mln zł.

Według wyliczeń fundacji fałszywe reklamy stanowią ponad jedną trzecią, bo około 37 proc. wszystkich przychodów koncernu na polskim rynku. Daje to średnio około 2,08 mln zł dziennie zysku z przestępczych procederów.


Analiza fundacji pokazuje też skalę zasięgu. Oszukańcze treści odpowiadają za około 10,8 proc. łącznego zasięgu, czyli wyświetleń wszystkich materiałów sponsorowanych na platformach Mety w Polsce. Oszuści wykorzystują zautomatyzowane systemy do omijania filtrów, co pozwala masowo wyświetlać materiały wprowadzające w błąd.

Lista osób, których wizerunek wykorzystano, jest długa. Wśród poszkodowanych znaleźli się m.in. Iga Świątek, Ewa Chodakowska, Borys Szyc i Cezary Pazura. Na liście są też Martyna Wojciechowska, Michał Sołowow, Dominika Kulczyk czy Robert Lewandowski. Ofiarą scamu padli również Omena Mensah, Adam Glapiński, Donald Tusk i Karol Nawrocki.

Sam Rafał Brzoska regularnie staje się celem brutalnych kampanii dezinformacyjnych. W sieci publikowano sfabrykowane materiały sugerujące jego aresztowanie w kajdankach przez policję, a także rzekome pobicie żony czy nawet jej śmierć.

Do sprawy odniosło się biuro prasowe polskiego oddziału Mety. W oświadczeniu dla mediów przedstawiciele koncernu ocenili raport Fundacji Instrat jako fikcję stworzoną na zamówienie, która służy wprowadzaniu opinii publicznej w błąd.

Brzoska: To wyraz pogardy dla Polaków

Decyzja o zignorowaniu parlamentu wywołała oburzenie Rafała Brzoski. Polski przedsiębiorca opublikował nagranie, w którym ostro ocenił zachowanie władz platformy.

- Dowiedziałem się właśnie, że nikt z przedstawicieli polskiej Mety, polskiego Facebooka nie pojawi się na dzisiejszej komisji sejmowej. Mimo wezwania - relacjonował Brzoska na nagraniu.

Biznesmen w mocnych słowach podsumował postawę zagranicznego koncernu wobec polskich instytucji i obywateli.

- Trudno o większy wyraz pogardy nie tylko dla polskiego Sejmu, parlamentarzystów, członków rządu, ale przede wszystkim dla nas - wszystkich Polaków. Otóż polscy menedżerowie polskiego Facebooka uważają, że nie muszą się przed nikim tłumaczyć, a co więcej zarzucają, że wczoraj opublikowany raport Fundacji Instrat jest nieprawdziwy, kłamie, zawyża kwoty - podkreślił przedsiębiorca.

Brzoska zaapelował bezpośrednio do przedstawicieli korporacji o ujawnienie rzeczywistych danych finansowych.

- Pokażcie twarze i powiedzcie, ile zarabiacie na scamie. Nie zgadzacie się z tymi danymi, to pozwijcie fundację i mnie, pokażcie dokumenty. Miejcie odwagę - mówił na opublikowanym nagraniu.

Sprawa ma już zresztą precedens sądowy. Wiosną 2026 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie w sporze Rafała Brzoski i Omeny Mensah z koncernem uznał odpowiedzialność platformy za treści reklamowe naruszające wizerunek. 

Rząd żąda miliarda złotych kary

Sprawa przestępczych reklam na platformach Mety trafiła już na szczebel unijny. Działania polskiego biznesu wspierają przedstawiciele rządu.


Szef resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski skierował 27 sierpnia 2026 roku formalny wniosek do Komisji Europejskiej. Polska domaga się nałożenia na amerykańskiego giganta kary w wysokości 250 mln euro, czyli około miliarda złotych.

Posiedzenie sejmowej komisji miało być kolejnym krokiem w pociągnięciu platformy do odpowiedzialności za publikowane treści. Uniknięcie konfrontacji z posłami i poszkodowanymi jedynie zaostrza konflikt między właścicielem Facebooka a polską stroną.

red.

Fot: Posiedzenia Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii / Katarzyna Kwaczyńska / Sejm Flickr

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka