Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Maria Kurowska wyszła z gmachu AWS
- Wyjaśniamy, jak Sławomir Cudak wszedł do gabinetu rektora
- Poznasz nazwiska czterech osób dyscyplinarnie zwolnionych z uczelni
- Jakie śledztwa prowadzi warszawska prokuratura
Ciemności w gmachu i rozładowany telefon
Parlamentarzystka opuściła budynek placówki w środę po godzinie 21. Przed wyjściem posłanka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie wideo, w którym szczegółowo wyjaśniła okoliczności swojej decyzji. Poinformowała w nim, że w gniazdkach odcięto prąd, a bateria w jej telefonie wskazywała zaledwie 13 procent. - Szanowni Państwo, wymusili na mnie opuszczenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, odcinając mi prąd - poinformowała posłanka Maria Kurowska w nagraniu opublikowanym na platformie X.
Mimo opuszczenia budynku parlamentarzystka zadeklarowała, że nie zamierza rezygnować z dalszego protestu. Zapowiedziała kontynuowanie głodówki, a swoje działania planuje prowadzić w Sejmie.
Sławomir Cudak przejmuje gabinet rektora
Równolegle do wydarzeń związanych z wyjściem posłanki w gmachu doszło do zasadniczej zmiany na stanowisku kierowniczym. 16 września 2026 r. Sławomir Cudak objął funkcję pełniącego obowiązki rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości z upoważnienia Ministerstwa Sprawiedliwości. Wykładowca wszedł do zamkniętego wcześniej pomieszczenia, w którym dotąd urzędował dotychczasowy rektor.
Według relacji przedstawionej przez Marię Kurowską wejście do gabinetu miało nastąpić w sposób siłowy. Parlamentarzystka zarzuciła nowym władzom włamanie, wskazując na domniemane naruszenie konstrukcji budynku.
- Prawdopodobnie wybili przejście w ścianie! Wcześniej chciał wejść, zbliżając się do mnie na odległość 5 cm. Siedzenie w rektoracie nie czyni Pana rektorem! - napisała rozemocjonowana w sieci Kurowska.
Dyscyplinarne zwolnienia w AWS
Przejęcie gabinetu rektora natychmiast zaowocowało daleko idącymi decyzjami personalnymi. Sławomir Cudak podjął decyzję o dyscyplinarnym zwolnieniu z AWS dotychczasowego rektora Michała Sopińskiego oraz trzech innych pracowników: Mariusza Kuryłowicza, Iwony Lewandowskiej-Pierzynki i Kamili Chmiel. Jak informowało Ministerstwo Sprawiedliwości, decyzje te mają rygor natychmiastowej wykonalności.
Wcześniej, 9 września, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek utrzymał w mocy decyzję o odwołaniu Michała Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta placówki. Szef resortu konsekwentnie podtrzymywał stanowisko o konieczności zmian w jej kierownictwie.
Na zakończenie protestu w budynku akademii zareagował szef resortu sprawiedliwości. Waldemar Żurek opublikował na platformie X wpis, w którym odniósł się do opuszczenia gmachu przez parlamentarzystkę. - Po kilku dniach Pani poseł zrozumiała, w co wrobili ją koledzy z PiS-u, i postanowiła opuścić budynek Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, kończąc bezprawną okupację. Lepiej późno niż wcale - napisał minister sprawiedliwości.
Wydarzenia na terenie uczelni stały się również przedmiotem oficjalnych postępowań śledczych. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła dwa śledztwa w sprawie naruszenia miru domowego w AWS. Postępowania dotyczą bezpośrednio zachowania Marii Kurowskiej. Śledczy badają też incydent z poniedziałku, kiedy poseł Dariusz Matecki sforsował ogrodzenie i wszedł na teren placówki.
Do prokuratury wpłynęło również zawiadomienie od Michała Sopińskiego. Dotychczasowy rektor-komendant zarzuca Sławomirowi Cudakowi zakłócanie miru domowego oraz włamanie do gabinetu, nie uznając decyzji o swoim odwołaniu. Sopiński cały czas utrzymuje, że decyzja Żurka jest bezprawna, a nikt nie wręczył mu bezpośrednio decyzji o odwołaniu, co jest wymagane przepisami. Odwołany rektor AWS zapowiedział pozew do sądu administracyjnego.
Fot. Maria Kurowska, posłanka PiS/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (100)