Piotr Niemczyk zatrzymany. Musi odbyć wyrok w areszcie

Redakcja Redakcja Prawo Obserwuj temat Obserwuj notkę 5
Były działacz opozycji antykomunistycznej i jeden z współtwórców Urzędu Ochrony Państwa w III RP został zatrzymany i zawieziony do odbycia kary dwutygodniowego aresztu. Powód? Niewykonanie wyroku prac społecznych po proteście Ostatniego Pokolenia w Warszawie.

Z artykułu dowiesz się, że:

  • Piotr Niemczyk trafił do aresztu na 15 dni. To były oficer służb i znany działacz opozycji antykomunistycznej
  • Zatrzymanie to efekt odmowy wykonania prac społecznych po proteście z 25 maja 2025 roku
  • Osadzenie dawnego opozycjonisty w placówce Warszawa-Białołęka potwierdziły służby więzienne
  • Byli opozycjoniści z czasów PRL zaapelowali do Prokuratora Generalnego o kasację wyroku

Poranne zatrzymanie Niemczyka i transport na Białołękę

Według informacji przekazanych najpierw przez portal Onet, do zatrzymania doszło we wtorek około godziny 9 rano. Funkcjonariusze przewieźli go do Aresztu Śledczego w Warszawie-Białołęce, gdzie trafił do jednej z jednostek penitencjarnych. Fakt przebywania byłego opozycjonisty w jednostce penitencjarnej potwierdziły służby prasowe więziennictwa. - Piotr Niemczyk przebywa obecnie w jednej z jednostek penitencjarnych - przekazała w rozmowie z Polsat News ppłk Arleta Pęconek. W odosobnieniu ma spędzić 15 dni. Sąd wymierzył karę po tym, jak odmówił wykonania wcześniejszego wyroku. 


Wyrok po proteście Ostatniego Pokolenia

Sprawa ma swoje źródło w wydarzeniach z 25 maja 2025 roku. To wtedy w Warszawie odbył się protest aktywistów z grupy Ostatnie Pokolenie, w którym brali udział między innymi Niemczyk oraz Paweł Kasprzak, niegdyś działacz KOD i twórca Obywateli RP. Działania tej formacji regularnie spotykają się z dużym oburzeniem kierowców i mieszkańców, wywołując w przestrzeni publicznej skrajne emocje przez blokady kluczowych arterii i mostów.

Wobec uczestników warszawskiego zgromadzenia zapadły wyroki nakazowe. Sąd ukarał obu mężczyzn pracami społecznymi, jednak żaden z nich nie zamierzał ich wykonywać. W konsekwencji sąd zamienił pierwotną sankcję na 15 dni aresztu. Kasprzak odbył już swoją karę. Trafił na 15 dni do zakładu karnego w Siedlcach na przełomie kwietnia i maja. Teraz przyszła kolej na Niemczyka.

Okoliczności jego udziału w proteście przedstawił w mediach Paweł Kasprzak. - O ile ja akurat zasłużyłem, bo rzeczywiście siedziałem na jezdni i blokowałem ruch, to akurat w przypadku Piotra sytuacja była zupełnie inna. On stał z transparentem na chodniku. Doznał wcześniej skomplikowanego urazu nogi, więc bał się, że jak usiądzie, to zdrowotnie może się to dla niego źle skończyć. Mimo to skazano go za blokowanie ruchu i odmowę zejścia z jezdni. Co za absurd - mówił Kasprzak w rozmowie z portalem Onet.

Kasprzak skrytykował również sam tryb procedowania, nazywając go skandalicznym. Stwierdził, że wyroki nakazowe pozbawiły obwinionych prawa do obrony. - Poza tym zgodnie z przepisami sąd w tym trybie może orzec karę ograniczenia wolności lub karę grzywny, a zamiana tego na karę pozbawienia wolności jest niezgodna z prawem - ocenił.  


Z podziemia PRL do Urzędu Ochrony Państwa

Trafienie za kraty wywołało ogromne poruszenie ze względu na bogatą drogę życiową byłego oficera. Niemczyk aktywnie angażował się w podziemną działalność opozycyjną w PRL, za co był aresztowany i więziony przez ówczesne władze. W podziemiu zasłynął m.in. odmową złożenia przysięgi wojskowej.

Po przełomie ustrojowym włączył się w budowę nowych struktur państwa demokratycznego. Został jednym z twórców Urzędu Ochrony Państwa, w którym pełnił funkcję zastępcy dyrektora zarządu wywiadu. Zarzucano mu, że przyjmował byłych funkcjonariuszy SB do służby. W przeszłości Niemczyk pełnił również funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki. W kolejnych dekadach funkcjonował jako analityk i ekspert do spraw służb specjalnych. 

Apel dawnych opozycjonistów o kasację

Na decyzję o osadzeniu współtwórcy wywiadu zareagowało środowisko dawnej opozycji. Dawni więźniowie polityczni z okresu PRL skierowali w tej sprawie oficjalne pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego.

Sygnatariusze domagają się wniesienia skargi kasacyjnej w sprawie wyroku skazującego Pawła Kasprzaka, Piotra Niemczyka oraz pozostałe 24 osoby uczestniczące w demonstracji. Pod pismem w obronie skazanych podpisało się ponad 40 uznanych postaci polskiego życia publicznego i podziemia niepodległościowego. Wśród nich znaleźli się m.in. Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk oraz Andrzej Seweryn.

Autorzy listu przypominają, że kary orzeczone wobec uczestników pokojowych manifestacji w trybie nakazowym budzą fundamentalne wątpliwości prawne. Decyzja o ewentualnym skierowaniu kasacji należy teraz do Prokuratora Generalnego i RPO. Wcześniej to grono wyrażało solidarność z Adamem Borowskim, antykomunistycznym działaczem opozycji, który został skazany aż na pół roku więzienia za to, że nie przeprosił Romana Giertycha za swój pogląd wyrażony na antenie Republiki o roli posła KO w aferze Polnordu.  


Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj5 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka