2 obserwujących
157 notek
40k odsłon
515 odsłon

ANTYKONTINUALNA TEORIA MEGAWSZECHŚWIATA (1) – stan wiedzy

Wykop Skomentuj27

ANTYKONTINUALNA TEORIA MEGAWSZECHŚWIATA (1) – stan wiedzy


Jeśli miałbym w skrócie wytłmaczyć, co ‘t Hooft ma na myśli, gdy mówi o dyskretnej postaci zasady antropicznej, powiedziałbym, że Krajobraz nie powinien zawierać tak wielu próżni, iż można odnaleźć każdą dowolną wartość stałych natury. Innymi słowy, argumenty odnoszące się do zasady antropicznej przyprawiałyby go o mniejszy ból głowy, gdyby liczba różnych możliwości była ograniczona a nie nieskończona.
                                                                                          Leonard Susskind, Kosmiczny krajobraz


W obecnej pracy, która obejmuje teorię megawszechświata, unikam nazywania go wieloświatem, multiświatem czy nawet multiwszechświatem, gdyż te ostatnie terminy nieco przypominają gry komputerowe i gatunek fantasy. A zgodnie z moim zamiarem, powyższy tekst dotyczy astronomii i fizyki, nawet nie kosmologii, o czym niżej piszę.


    Nie mam nic przeciwko grom komputerowym, ani gatunkowi fantasy, przeciwnie, uważam je wręcz za bardzo interesującą gałąź sztuki. Podobnie kosmologia jest obecnie pełnoprawną nauką ścisłą. Jednak obecny tekst, jak wyżej napisałem, dotyczy nauki i wiedzy o kosmosie w najbardziej dosłownym rozumieniu tego tematu. Jim Baggott w swojej interesującej książce „Pożegnanie z rzeczywistością. Jak współczesna fizyka odchodzi od poszukiwania naukowej prawdy” przestrzega przed osobliwym uprawianiem nauki, które popada w fantazje.


    Do fantazji według mnie należy „wszystkoistyczne” (a więc mało realistyczne) rozumienie kosmologii, uznającej bajki w rodzaju istnienia sytuacji, że gdzieś istnieją dokładne kopie Ziemi, na których na przykład Hitler był mesjaszem, a planetoida sprzed 65 milionów lat unicestwiła całe życie na Ziemi. Nawet kosmologów niepokoi takie myślenie.


    Jednak idea megawszechświata astronomicznego, trudnego do eksploracji, „stawiającego opór”, który umożliwia nieogranicznone badania z dziedziny fizyki i nauki w ogóle (każdy wszechświat to bogactwo i odrębny świat astronomiczny), który kiedyś może stać się konstruktywną i realną alternatywą dla życia w sytuacji termodynamicznego kresu Wszechświata, taka idea jest według mnie cenna.


    Jeśli chodzi o stronę metodologiczną tekstu, jest to niejako ciąg dalszy teorii akceleracji i równania struktur, cyklów moich poprzednich prac. Jednak chciałem, aby była to bardziej konsekwentna fizyka i astronomia niż psychologia (a ten wątek poruszany był np. w „Teorii akceleracji”).


    Nie kryję, że zainteresowałem się fizyką i kosmologią m.in. z tego względu, że bardziej nawet niż astronomia, wykorzystują one matematykę. A matematyka według mnie jest fascynującą dziedziną. Z kolei, jak pisze Jim Baggott w książce „Masa. Od greckich atomów do pól kwantowych”, przyszła eksploracja przestrzeni fizyki kosmosu przyniesie nam na pewno wiele radości.
                                                                                                                                                   Tomasz Szulga
                                                                                                                                                   grudzień 2018


(MAŁA) AKCELERACJA W (MEGA)WSZECHŚWIECIE – PROPONOWANA TEORIA


Przy okazji tematu fizyki i wczesnej kosmologii padło kiedyś następujące zdanie: „Guth wprowadził do kosmologii zupełnie nową koncepcję; był to krok tak ważny jak idea kosmicznego jaja” (J. Gribbin, s. 334). Właśnie w obszarze wstępnej fazy istnienia kosmosu stworzony został układ warunków-parametrów-stałych określających cały późniejszy bieg historii kosmosu. Powstało swoiste DNA Wszechświata.


    Ten ważny etap ewolucji Wszechświata znalazł swoje miejsce w badaniach wielu fizyków i kosmologów, m.in. Andrieja Sacharowa, Motohiko Yoshimury i Alana Gutha, Edwarda Tryona, Adrieja Lindego, Alexandra Vilenkina i Stephena Hawkinga. Koncepcje te wyczerpująco omawia fizyk i kosmolog John Gribbin w książce „W poszukiwaniu wielkiego wybuchu”. Faza zaraz po Wielkim Wybuchu jest więc znacząca i temat ten jest węzłowy w fizyce i kosmologii.


    Wydaje się, że decydujące znaczenie mogła mieć w tym okresie ciemna energia.


    W teorii akceleracji i równaniu struktur etap ten jest określony jako mała akceleracja. W zasadzie jest to etap rozwoju liniowego, przebiegającego w czasie od początku Wszechświata (a nawet wcześniej), do 10-43 sek i 10-35 sek (kiedy potem, na jego zakończenie doszło do inflacji kosmologicznej, odpowiednika dezintegracji, trwającej do 10-32 sek po Wielkim Wybuchu), jednak jest to też akceleracja, a więc funkcjonuje tu już rozwój wykładniczy (potęgowy) (i jest on istotny w megawszechświecie).


    W integracji wstępnej, która funkcjonuje i obwiązuje w tym okresie (niezależnie od tego, że można ją potraktować jako małą akcelerację, choć biorąc pod uwagę całą historię kosmosu, wczesny Wszechświat jest integracją wstępną; tu biografia i ontogeneza jest miniaturą kosmogenezy, ewolucji Wszechświata) jest to czas edukacji. Wprawdzie to, co najważniejsze i zauważalne zdarza się w życiu człowieka później, jednak „kodeks praw” wykuwany zostaje właśnie teraz, w integracji wstępnej. Dotyczy to również Wszechświata.

Wykop Skomentuj27
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie