To co właściwie można a czego nie można?
Salon24 zmienił regulamin,
jak przy każdej zmianie regulaminu denerwuje mnie jedno, przekazuje się nowy regulamin bez informacji co się zmieniło. Z tego co widze zmienił się przedewszystkim właściciel serwisu. Jeśli tylko to to fajnie gdyby administracja zamieściła taką informację, wszyscy czuli by się spokojniej. A tak trzeba czytać wszystko linijka po linijce, na dodatek ma się małe możliwości weryfikacji tego czy coś się zmieniło czy nie, bo nigdzie już starego regulaminu nie ma. Odnalazłem jednak ten stary a mimo to ciężko mi się połapaćczy coś się zmieniło. Ok nawet jak napiszecie, że zmieniliści zdanie A może się okazac że jeszcze po cichaczu zmieniliście zdanie X ale to już kwestia chociaż szczątkowego zaufania do serwisu.
W sytuacji takiej jak teraz rodzą się teorie spiskowe, "że może cos zmienili", "że próbują coś przemycić". Może ma to na celu pobudzenie użytkowników tak jak niegdyś Nasza Klasa pobudziła wprowadzeniem śledzika tysiące użytkowników do demaskowania swojej głupoty.
Nawiązując do głupoty, za wszelakie literówki i błędy ortograficzne przepraszam ale jest 4:05, po przeczytaniu regulaminu sił już nie mam by wklejać to do edytora tekstu a w salonie muszę pisać ze starego głupiego IE bo niestety pod opera w ogóle mi nie działa, a pod chromem działa ale źle. Moduł sprawdzania to chyba coś co pojawi się w tej <ironia>cudownej przeglądarce</ironia> pewnie gdzies pod koniec nowozaczętej parę dni temu dekady.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)