Deficyt USA będzie się zwiększał i osiągnie w 2020 ponad bilion dolarów (trylion w amerykańskim ujęciu), a luka finansowa obecnie wynosi 210 bilionów (http://www.brookings.edu/research/opinions/2015/04/08-federal-debt-worse-than-you-think-haskins ). W tej sytuacji kolaps jest prawie pewny jeżeli USA nie wyhamuje. Jak? Mogą ciąć różne care albo wydatki na zbrojenia. Do tego spada sprzedaż CAT kolejny już 31 miesiąc, co jest okresem znacznie większym niż takie same spadki przed kryzysem 2008 r.
PO przygotowało projekt budżetu na 2016. Rząd wskazuje w dokumencie, że w Polsce obserwuje się odbudowę inwestycji prywatnych po silnym spadku tej kategorii ekonomicznej w latach 2009 –10, a więc w trakcie bujnego zazielenienia się naszej wyspy nastąpił znaczący spadek ważnego wskaźnika ekonomicznego, ale trąbiono o wielkim sukcesie. Udział inwestycji prywatnych w PKB systematycznie rósł w 2014 r. i osiągnął 15,1%, czyli jedynie 0,1 pkt. proc. poniżej poziomu z początku poprzedniego ożywienia inwestycyjnego (tj. w związku z przystąpieniem Polski do UE w 2004 r. ). Pomimo obserwowanej tendencji wzrostowej udział inwestycji prywatnych w PKB wciąż pozostaje poniżej poziomu zanotowanego w szczycie koniunktury poprzedzającym kryzys finansowsy. I znowu zielone jest raczej szare. Mamy też ujemną lukę produktową (productivity/output gap) –odzwierciedlającą nierównowagę pomiędzy rzeczywistym a potencjale nym PKB (luka jest odnoszona do poziomu potencjalnego PKB). Nie potrafimy więc osiągać tego co powinniśmy i to pod rządami najświatlejszych. Za czasów PiS-u mieliśmy dodatnią lukę, co oznacza mniej więcej, że nie potrafiliśmy oszacować swoich możliwości. Jedno i drugie oznacza, że nie sposób prowadzić efektywnej polityki, ale drugie jest lepsze od pierwszego.
Cechą polskich finansów publicznych, na którą często zwracają uwagę zawodowi analitycy, jest powtarzający się deficyt strukturalny, czyli deficyt budżetowy skorygowany o wahania cykliczne (hipotetyczny deficyt, który wystąpiłby gdyby nie było zjawisk tworzących cykl koniunkturalny). Jednak w warunkach szczególnie dobrej koniunktury deficyt strukturalny okazuje się wyższy od deficytu rzeczywistego, co czyni tę kategorię raczej oznaką intelektualnego szpanu niż wskaźnikiem odnoszącym się do bezpośrednio do realnej ekonomii.
W budżecie mamy więc deficyt budżetowy na poziomie 3% z tendencją do zjazdu do 1% w kolejnych latach. Ale szykuje się nam kryzys i wtedy raczej oszczędzać nie sposób.
Ale co najważniejsze nie mamy oszacowanej luki finansowej. Opozycja powinna więc ją oszacować, bo z ruchów w sprawie wieku emerytalnego oraz OFE wygląda, że mamy równie straszną dziurę jak USA.
Ponadto Bank Światowy udzielił Polsce pożyczki w wysokości 912,7 mln na politykę rozwojową i wspieranie wzrostu oraz tworzenie miejsc pracy, oraz wzmacnianie odporności sektora finansowego. Jest to druga taka pożyczka. I nie ma się co łudzić, że BŚ udziela nam jej, bo "Polski wzrost gospodarczy był imponujący w ciągu ostatnich dwóch dekad, a Bank Światowy cieszy się, że może wspierać polski rząd w dalszej realizacji reform, których celem jest wzmocnienie finansów publicznych i odporności sektora finansowego, tworzenie miejsc pracy i promowanie bardziej dynamicznej i innowacyjnej gospodarki", trapią nas notoryczne stany przedzawałowe.
Czy opozycja znajdzie pieniądze na określenie luki finansowej. Lepiej teraz niż po wyborach. Kiedyś była luka Bauc, teraz jest luka PO. Po ośmiu latach szalonych zapożyczeń, braku polityki gospodarczej i skoku na ofe, nie może być inaczej.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)