na zdjęciu: zakupy w Hali Mirowskiej w Warszawie, PAP/Szymon Pulcyn
na zdjęciu: zakupy w Hali Mirowskiej w Warszawie, PAP/Szymon Pulcyn

Inflacja spada, ale w sklepach nadal drożyzna. Nowe dane o cenach żywności

Redakcja Redakcja Handel Obserwuj temat Obserwuj notkę 2
Z najnowszej edycji raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych”, przygotowanego przez UCE Research i Uniwersytety WSB Merito, wynika, że w lutym 2026 r. codzienne zakupy zdrożały średnio o 3,8 proc. rok do roku. Analiza objęła żywność oraz napoje bezalkoholowe i alkoholowe w 17 kategoriach produktów.

Ceny w sklepach rosną szybciej niż inflacja

Dla porównania w styczniu wzrost cen wyniósł 3,7 proc., a w grudniu ubiegłego roku – 3,8 proc. Oznacza to, że tempo podwyżek pozostaje stosunkowo stabilne.

– Lutowe dane przedstawiają obraz umiarkowanej, stabilnej inflacji detalicznej. Konsumenci powinni jednak pamiętać, że choć tempo wzrostu jest dziś znacznie wolniejsze niż w okresie szczytowej inflacji, to koszty zakupów wciąż są znacznie wyższe niż jeszcze trzy lata temu – mówi dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito.


Inflacja spada, ale w sklepach wciąż drożej

Oficjalna inflacja podawana przez GUS wyniosła w styczniu 2026 r. 2,2 proc., czyli znacznie mniej niż dynamika cen w sklepach. Oznacza to, że ceny produktów codziennego użytku rosły niemal dwukrotnie szybciej niż ogólny wskaźnik inflacji.

To właśnie dlatego wielu konsumentów ma poczucie, że rzeczywiste koszty życia rosną szybciej, niż wynikałoby to z oficjalnych statystyk. Raport koncentruje się bowiem na produktach codziennej potrzeby, które najmocniej wpływają na domowe budżety.


Żywność drożeje, ale wolniej niż wcześniej

Analitycy wskazują, że w lutym ceny samej żywności wzrosły średnio o 3,4 proc. rok do roku.

– Zmiany cen żywności mają szczególne znaczenie, bo dotyczą wszystkich kupujących praktycznie każdego dnia. Choć wzrost o 0,2 punktu procentowego nie wydaje się duży, to w szerszej perspektywie może budzić niepokój – ocenia dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito.

Ekspert zwraca uwagę na ciekawą zależność: w ciągu roku ceny sprzedaży w przemyśle spożywczym spadły o 3,2 proc., natomiast w sklepach wzrosły o podobną wartość. Jednocześnie przeciętne wynagrodzenie w Polsce zwiększyło się o około 6 proc., co sprawia, że konsumenci w większym stopniu akceptują wyższe ceny żywności.


Najbardziej drożeją używki, chemia i słodycze

W lutym najmocniej wzrosły ceny kilku kategorii produktów. W pierwszej piątce znalazły się:

  • używki – +10,3 proc.,
  • chemia gospodarcza – +8,2 proc.,
  • słodycze i desery – +7,3 proc.,
  • pieczywo – +6,4 proc.,
  • mięso – +5,4 proc.

Jak tłumaczą analitycy, podwyżki cen kawy wynikają m.in. z rosnących kosztów surowców na świecie, natomiast papierosy drożeją przede wszystkim z powodu wzrostu akcyzy. W przypadku słodyczy istotną rolę odgrywa rosnąca cena kakao.


Niektóre produkty potaniały

Na drugim końcu zestawienia znalazły się produkty, których ceny rosły znacznie wolniej lub nawet spadły. Warzywa potaniały średnio o 2,5 proc., owoce zdrożały o 1,6 proc., a produkty sypkie – takie jak kasze czy ryż – o 0,8 proc..

– Warzywa są kategorią bardzo wrażliwą na warunki pogodowe i poziom zbiorów. Jeśli plony są dobre zarówno w Polsce, jak i w krajach eksportujących do Europy, ceny naturalnie spadają – wyjaśnia dr Robert Orpych.

Eksperci zwracają też uwagę na zjawisko tzw. shrinkflacji. Zamiast podnosić ceny, producenci często zmniejszają gramaturę produktów. Konsument płaci tyle samo, ale dostaje mniej – a tego rodzaju wzrost cen nie zawsze jest widoczny w oficjalnych statystykach.

na zdjęciu: zakupy w Hali Mirowskiej w Warszawie, PAP/Szymon Pulcyn

TW

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Gospodarka