Ewa Łętowska odleciała konstytucyjnie. Wie, że kobiety będą miały małe emerytury, gdy będą na nie przechodziły w 60 roku życia. I to jest niekonstytucyjne - grzmi uczona dama!
I my wiemy coś, i jeszcze to! Że przy obecnym bezrobociu i prognozach rozwoju w granicach 2% rocznie, pracy w Polsce nie będzie przybywać tylko ubywać. Jeżeli te kobiety nie będą miały pracy, to nie pomoże nawet sześćdziesiąt siedem. Jednak Łętowska jest przekonana, że lepiej dla nich, aby czekały na tę pracę, której będzie coraz mniej. A nuż coś skapnie z Adecco lub Randstada, tych współczesnych handlarzy niewolników.
Przy takim układzie oczywiście lepiej dla nich, aby przechodziły po sześćdziesiątce, niż gdyby miały siedzieć na bezrobociu przez 7 lat więcej, nie mając żadnych dochodów. Ale o tym cicho, sza!
A gdy już przetrwają te siedem lat na śmieciówkach, to będą miały emerytury mniejsze, niż gdy zabiorą to, co im teraz daje sześćdziesiątka.
Ale ich kalkulacje są niekonstytucyjne, za to kalkulacje Łętowskiej są po linii i bazie konstytucyjnej. Ona się na to nie zgadza w imię naszej przyszlości i konstytucji. Uczona dama wie, gdzie pszczoła ssie.



Komentarze
Pokaż komentarze