Dziś w Waszyngtonie o godz. 9.50 czasu lokalnego zmarła Zofia Korbońska, wdowa po Stefanie Korbońskim, jednym z przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, ostatnim Delegacie Rządu na Kraj.
Jeszcze dwa tygodnie temu rozmawiałam z Nią przez telefon. Czuła się już źle, ale umawiłyśmy się na kolejną rozmowę. Niestety, w ubiegły czwartek pani Zofia zdołała tylko powiedzieć do słuchawki "Dzień dobry" i za chwilę "Do widzenia!". Dziś zrozumiałam, że w ten sposób się ze mną żegnała.
Odeszła wspaniała kobieta, prawdziwa bohaterka czasów wojny, żarliwa patriotka, wierna córa Kościoła, osoba wielkiego serca i wielkiej mądrości. A wraz z nią odchodzi pewien świat. Kończy się pewna epoka...
Żegnam Panią Zofię z bólem. Będzię mi Jej brakowało...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)