0 obserwujących
284 notki
170k odsłon
  226   0

Dr Saryusz Wolski? YES, YES, YES!!!

Partyjni hunwejbini mogą w tym momencie się podetrzeć. Ta notka nie ma nic wspólnego z partyjnością.

Dr Saryusza Wolskiego spotkałem i, o ile to było możliwe wtedy dla studenta, czy też świeżego magistra, poznałem, ponad 25 lat temu, na Uniwersytecie Łódzkim. Jego i dr Karasińską-Fendler. Obydwoje są ludźmi, których znajomość Unii Europejskiej, mechanizmów działających w Brukseli, tego co MA BYĆ i tego CO JEST, przekracza o lata świetlne takich Timmemansów czy Schulzów. Jacek Saryusz Wolski dzisiejszą Unię wręcz budował, poczynając od tego, co zdarzyło się PRZED traktatem z Maastrich. Zna jej mechanikę na wylot, nie tylko legislację. Był też w końcu wiceprzewodniczącym Parlamentu UE. Ale jak to w Polsce, ponieważ go PiS popiera, to PO go wywaliło. Dr Saryusz Wolski prawdopodobnie "nie może mniej na to zważać". Prosta prawda jest taka, że jest daleko lepszym kandydatem niż Donald Tusk. Zawsze był. Gdyby PO kierowało się czymś innym niż płytką ekspediencją polityczną, zgłosiłaby go sama te dwa i pół roku temu. A tak? Ściema i pieśni o zdradzie.

Osobiście uważam, że dr Saryusz-Wolski "dobrze przysłużył się Polsce". Już teraz. Dobrze przysłużył się też UE. Jeśli go opozycja nie poprze, świadczy jaskrawo o opozycji. Jeśli nie poprze go Unia (w nawiasie: Merkel) będzie to równie jaskrawo świadczyć o niej. Bo brak poparcia dla dr Jacka to trochę tak, jakby powiedzieć że Robert Schuman się do UE nie nadaje. Tylko dzisiaj w UE dziedzictwo Schumana jest ignorowane. Być może warto tu też przypomnieć, że inny Schumann (inne nazwisko, wszakże), Maurice, wydostał się z okupowanej Francji dzięki Polakom w 1940 roku (był przewodniczącym EU w latach 50-tych). Czy dr Saryusz Wolski przypłynie do Europy na pokładzie polskiej dyplomacji? Śmiem wątpić. Znam Polaków. Czy też raczej polskich polityków. Storpedują wszystko, co wydaje się im nie po ich myśli, chociaż, gdyby pomyśleli pięć sekund dłużej, byłoby inaczej.

To jest historyczna szansa dla Polski, albo raczej byłaby, gdyby nie partyjna nawalanka. Szkoda będzie nawet wtedy, gdy go wybiorą - bo tylko na półkadencję. Zasłużył na cała. Może nawet niejedną. Jednym słowem, mówię już teraz: SZKODA.


Krzysztof Rogalski

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka