0 obserwujących
284 notki
170k odsłon
  519   0

Złoto, złoto, złoto! A jutro może jeszcze jedno!

Oczywiście, pogłoski o trzech złotych medalach na Mistrzostwach Europy w lekkiej atletyce to tylko pisowska propagandę, porównywalna z północnokoreańską, która w 2006 roku zełgała że Korea Północna jest mistrzem świata w piłkę nożną. Nic takiego się nie zdarzyło a nasi biegacze - nie startujący w finałach, nie chcąc legitymizować pisowskiego, kaczystowskiego reżymu - nosili czarne wstążki na znak żałoby za złamaną KON-STY-TU-CJĄ. 

Ale poważnie teraz - sukces, nieporównywalny właściwie z żadnym innym lekkoatletycznym sukcesem jest jak najbardziej właściwym memento mistrzyni Kirszenstein-Szewińskiej (dla idiotów - stąd czarne wstążeczki). Chciałbym, żeby zobaczywszy co polscy sportowcy zrobili w tym roku w Londynie i Berlinie, chociaż część tzw. społeczeństwa przestała się entuzjazmować harataniem w gałę (co chyba niekoniecznie jest jeszcze sportem) i zaczęła się zajmować prawdziwą sportową rywalizacją. Ale płonne moje nadzieje, pomimo to, że w gałę wygrywa zwykle najgłębsza kieszeń (czego 90% albo więcej Polaków nie chce widzieć).

Mistrzyni jest z Was dumna. Ja też. Prezydent Was przyjmie na śniadaniu i to jest najmniejsza rzecz którą Rzeczpospolita może dla Was zrobić (chociaż biorąc pod uwagę sukcesy p. Adama Kszczota, to wkrótce Prezydent powinien do niego chodzić a nie on do Prezydenta). I odklejcie się Rodacy od tej - z ziemią już zjechanej, skorumpowanej na wieki, idiotycznej - piłki nożnej. My wygrywamy tam, gdzie jest prawdziwa sportowa rywalizacja. Bo potrafimy. A dzisiaj, teraz, na Mistrzostwach Europy, wierzę, że to jeszcze nie koniec - cały jeden dzień został.

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport