Czasem lubimy katować się smutkiem...
AGAIN - utwór - muzyczna zagadka.
Niby nic nadzwyczajnego, a tak wysoko oceniany...
I dlaczego podczas słuchania, często pojawia się myśl,
aby brzmiał dalej...i dalej...bez końca...
To tak...jakbyśmy chcieli, aby smutek, który nam się udziela,
trwał w nas i aby upajać się nim...aż do szaleństwa...;-)
Wydaje się to absurdalne, ale może niekoniecznie...
Przeprowadzono badania i stwierdzono jednoznacznie:
"Smutna muzyka, która powoduje silne doznania estetyczne,
pozwala zdystansować się od własnych negatywnych emocji."
Przekonajmy się, jak to działa w naszym przypadku.
Poddajmy się muzyce i ogarniającej nas melancholii.
Pozwólmy, aby rytm i dziwnie brzęcząca melodyjka
wprowadziły nas w stan muzycznego transu...
Nie udało się?
Być może nie potrafiliśmy całkowicie poddać się muzyce...
A może "muzyczna hipnoza" działa dopiero w przypadku,
gdy tego bardzo chcemy, bo spodziewamy się "uzdrowienia"...
Tak, czy inaczej - warto spróbować...;-)
Znowu nadchodzi ten mroczny i ponury listopad...
I can't lose this sadness...
Smutek i szaleństwo krótkotrwałe...5:35
Without your love,you're tearing me apart
Without your love
I'm doused in madness,can't lose this sadness
I can't lose this sadness...
Smutek i szaleństwo - jeszcze nie wieczne - ale znacznie dłuższe...16:23




Komentarze
Pokaż komentarze