Albatros ... z lotu ptaka
Droga do Prawdy nie zawsze jest kręta.
73 obserwujących
1706 notek
1400k odsłon
  139   0

Uwaga, uwaga IV fala nadchodzi

Potem piąta i dziesiąta a wśród NAS WÓDZ: Trzeci oddech Kaczuchy-

Już blisko końca wieku,

Krew historii się przetacza,

Moja wiara tkwi w człowieku,

Lecz defetyzm mnie przytłacza.

Tekst piosenki W "Bliżej świata" , Trzeci oddech kaczuchy

Gdy gazety takie drogie,

Trzeba będzie ruszyć głową,

Cofnąć się do czasów Inków,

Przejść na prasę supełkową.


Cofnie człek się umysłowo,

Mam już taką niecną wizję,

Zginie drukowane słowo,

Czytać będę telewizję.


I choć coraz puściej w głowie,

Myśł się z myślą słabo splata.

Tatuś dziecku swemu powie,

Jesteś Jasiu w bliżej świata.


Refr.

Znów urodził córkę tata

Znikła nam z ekranu krata

Benny Hill swe figle płata

A lajkonik w niebie lata.


Spadła mi na głowę rata.

Długi mam u swego brata.

Nowa wersja kronik PATA

Może zmienie się w Goliata.


Liberałów słyszę głosy,

Wolny rynek wszystkich krzepi,

Operetki i teatry,

Poprzerabia się na sklepy.


W filharmonii kantor zrobić,

Na uczelni tanią jatkę,

A kultura w restauracjach

będzie parzyć nam herbatkę.


I na pewno każdy Jasio,

Jeszcze mały a mądrala,

Chce być bardzo bliżej świata,

Lecz ten świat mu się oddala.


I być może głos mój zabrzmi,

Jak persona, co non grata.

Gdy zaspiewam ją na głowie,

Może będę bliżej świata.


Refr.

Znów urodził córkę tata

Znikła nam z ekranu krata.

Benny Hill swe figle płata,

A Lajkonik w niebie lata.


Spadła mi na głowę rata

Długi mam u swego brata,

Nowa wersja kronik PATA

Może zmienie się w wariata.


Pada na kolana chata,

Nagi król w podartych szatach,

Szczęście chadza w czarnych łatach

Dziwnie to się wszystko splata.


Dziwnie. Może zmienię się w wariata?

https://www.youtube.com/watch?v=JAL46f2qHww


Pytania syna poety

Trzeci Oddech Kaczuchy

Na

Ja poeta i łachmyta

Milczę kiedy syn mnie pyta

Drogi ojcze ile trzeba

Wydać na bochenek chleba

I czy można proszę taty

Taki chleb kupić na raty

Ja poeta i łachmyta

Milczę kiedy syn mnie pyta

Czy to prawda mój ty stary

Że na przykład taki Paryż

Ma na każdym większym płocie

Rozlepione bezrobocie

Ja poeta i łachmyta

Milczę kiedy syn mnie pyta

Czy sportowa ostra miłość

Wpływa zgubnie na otyłość

Czy love story diabła warte

Musi skończyc się bękartem

Ja poeta i łachmyta

Milczę kiedy syn mnie pyta

Co jest lepsze w życiu tato

Skończyć studia czy łopatą

Wrzucać węgiel do kopalni

Lub wyżymać mózgi w pralni

Przestań pytać bo już nocka

Zamknij oczy possij smoczka

Chcesz

To zmienię ci pieluszkę

I pomodlę się nad łóżkiem

Za obrońców naszych granic

Za Reytana i kochanie

Za najwyższą ludzką rację

Za umiłowaną Patrię


może Wanda przyjedzie z Kalifornii na Zjazd:

https://www.youtube.com/watch?v=0oZ-OVdU3gs

Autor tłumaczenia Andrzej Janeczko(Trzeci Oddech Kaczuchy):" Akurat oglądałem "Wideotekę dorosłego człowieka". Na koniec zespół "Eagles" zaśpiewał "Hotel California". Przełączyłem na wiadomości i tu usłyszałem news o śmierci Wojtka Siemiona. Kiedyś gralismy razem w USA.Ten przetłumaczony tekst poświęcony jest jemu." "Hotel California" Gdzieś w ciemności naszej drogi życia wieje wiatr Migocące światło widzisz, męczy ciężar lat. Muszę się zatrzymać na noc, dzwonię więc do drzwi, Jak w teatrze dekoracja, chyba portier śpi. Pomyślałem: jest jak w niebie, w błękit wpadły ćmy, Drżenie świeczki- ktoś otworzył - prądu nie ma i... Jakieś głosy w garderobie, jakiś dziwny gwar Mówią zostań , zostań tu Połóż się do snu. Witam cię w hotelu California Tak tu pięknie jest Tak tu pięknie jest Tak tu smutno jest. Dobre miejsce hotel California O każdej porze dnia O kazdej porze dnia Tutaj cisza gra. Umysł cały zakręcony na zakrętach dróg W głowie setki różnych wierszy jak poezji stóg, Kiedy mówi,kiedy chodzi - kiedy wszystko wie Swego życia dziwne strofy już zapomnieć chce. Zadzwoniłem po kelnera "przynieś mi "my wine", On rzekł :nie ma - "hier since nineteen sixty nine". I te głosy wciąż zza ściany ciagle budzą mnie. Jak na próbie generalnej - jak na jachtu dnie. Witam cię w hotelu California, Tak tu pięknie jest Tak tu pięknie jest Tak tu smutno jest Dobre miejsce hotel California Zaskoczyło mnie Zaskoczyło mnie Ukoiło mnie Lustra lśniły na suficie, szampan chłodził się My więźniowie tego życia w Mego Pana śnie. Zebraliśmy sie na ucztę pod twój dach, I przeleciał jak zwierzątko wszędobylski strach. I ostatnie co pamiętam- "uciec chce przez drzwi" Ale portier mówi do mnie: "Zrelaksuj się ty!" Tutaj wokół i w hotelu szumi piękny las, I nie możesz stąd odjechać i opuścić nas.


Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,trzeci_oddech_kaczuchy,hotel_kalifornia.htmlTrzeci Oddech Kaczuchy Hotel California

https://www.youtube.com/watch?v=YzZgamP3F_U


Trzeci Oddech Kaczuchy

Data założenia 1981

Pochodzenie Polska Olsztyn

Obecni członkowie

Andrzej Janeczko

Maja Piwońska-Janeczko

Byli członkowie

Zbigniew Rojek

Halżka Sobczak

Nagrody

1981 - Grand Prix - Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale