„Boże Narodzenie to magiczny czas” - powiedział premier a ja, w tym najmagiczniejszym z magicznych dnu jakim jest Wigilia, się z nim zgadzam. I życzę jemu, a także nam wszystkim, by ta magia nie była chwilowa. Byśmy wraz z opłatkiem, który połamiemy wieczorem, połamali podziały, nienawiść, złość. Byśmy dostrzegli w tym drugim – idiocie, baranie, kanalii, politycznym przeciwniku – człowieka, który też chce dobrze, tylko inaczej.
Życzę wszystkim – socjalistom, liberałom, prawicowcom, ekstremistom, milczkom, krzykaczom, populistom, monarchistom, złodziejom, łapówkarzom, księżom, prostytutkom... - by otworzyli serca i podzielili się opłatkiem. Kiedy usiądziemy przy wigilijnej wieczerzy, w rodzinnym gronie, wśród przyjaciół, odłammy kawałek opłatka i odłóżmy na bok – dla największego wroga. By słowa Modlitwy Pańskiej „jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” nabrały dziś prawdziwego sensu i mocy.
BŁOGOSŁAWIONYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA!


Komentarze
Pokaż komentarze