AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
604
BLOG

Manipulacja

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Rozmaitości Obserwuj notkę 12

 

I znowu głośno się zrobiło o ks. Adamie Bonieckim, a wszystko za sprawą ataku hakerów na serwery pocztowe księży Marianów i wypowiedzi samego zainteresowanego dla TVP Info (bezmyślnie powtórzonej przez większość mediów), w której miał podziękować cyberbandytom za wsparcie. Dziś już wiemy, że wypowiedź księdza była zmanipulowana, jednak mleko się wylało. Prawicowi, konserwatywni publicyści i blogerzy (których nazwiska litościwie pominę) przypuścili atak na księdza nie sprawdzając nawet, czy informacja podana przez mainstreamowe media była prawdziwa. Dziwne to trochę, bo ci sami ludzie przy każdej nadarzającej się okazji (ot, choćby podczas niedawnego Marszu Niepodległości) gardłują o manipulacji informacjami jakiej wspomniane media dokonują.

 

Ksiądz Boniecki za swoje kontrowersyjne wypowiedzi – choćby na temat krzyża w sejmie czy Nergala w telewizorni – otrzymał od swoich przełożonych zakaz publikowania poza jego rodzimym Tygodnikiem Powszechnym. Kara, w moim odczuciu, adekwatna do czynu. Żadna organizacja (a Kościół takową jest) nie może pozwolić, by jej członkowie działali w interesie jej przeciwników. Ksiądz Adam trochę „popyskował” ale zakazowi się poddał, w jego obronie za to stanęły „gwiazdy” dziennikarstwa charakteryzujące się tym, że z prawdziwym i rzetelnym dziennikarstwem nie mają nic wspólnego. Zabawnie brzmiały oskarżenia o łamanie wolności słowa rzucane pod adresem zgromadzenia Księży Marianów przez ludzi, którzy jeszcze chwilę wcześniej sami chcieli zamykać usta ojcu Rydzykowi. Ale zostawmy dywagacje nad kondycją moralną polskich „pismaków”. Ksiądz Boniecki karę przyjął i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie wspomniana na początku zmanipulowana wypowiedź.

 

Zastanawia mnie, dlaczego przeciwnicy księdza Bonieckiego tak szybko czepili się jego domniemanej wypowiedzi puszczonej w eter? Zareagowali dokładnie tak samo jak żurnaliści z Czerskiej, którzy dostają histerii na dźwięk słów ojca dyrektora. Czyżby prawdziwe dziennikarstwo i uczciwa publicystyka należały do przeszłości, a jedynym co różni „dobrych” od „złych” był zestaw wrogów?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Rozmaitości