Wiele kontrowersji budzi projekt nowej ustawy emerytalnej, a konkretnie chodzi o wiek w którym Polacy będą mogli przechodzić na emeryturę. Tusk za poważne reformy bierze się na ogół wtedy, kiedy nie ma już innego wyjścia. Reforma emerytalna w takim kształcie oczywiście niewiele da. ZUSowi zabraknie w latach 2013 - 2017 239 mld złotych zaś owszem przy takim systemie można wydłużyć wiek emerytalny jednak dopiero tym, którzy wchodzą na rynek pracy gdyż tak jest uczciwie.
Nie czas i miejsce rozwodzić się nad tym jakim poronionym pomysłem jest istnienie systemu emerytalnego. Uważnie trzeba się jednak przyjrzeć temu co robi rząd, bo wziął się na szybkiego za kontrowersyjną ustawę i w dodatku straszy podniesieniem 8% stawki VAT jeśli ustawy o emeryturach nie będzie się dało przepchnąć przez parlament. Nie miejmy złudzeń, będzie i reforma emerytalna i podwyżka VATu gdyż jak już wspomniałem zabraknie rządowi kilkaset miliardów, a to dopiero początek problemów z systemem przymusowych ubezpieczeń.
Donald Tusk swoim starym zwyczajem rozważa podnoszenie podatków. Niech mi ktoś powie, czy jedyną receptą tego rządu na braki w państwowej kasie jest podnoszenie podatków? I niech mi ktoś wytłumaczy czy przy trudnej sytuacji gospodarczej i problemach przyszłych emerytów przed jakimi postawił ich rząd (m. in. dobierając się do pieniędzy z OFE i FRD), zatrudnienie w ciągu czterech lat 75 tysięcy urzędników nie jest przejawem lekkomyślności?
Panie premierze Donaldzie Tusku proszę się z tego wytłumaczyć i powiedzieć jak pan chce z tego wybrnąć oraz czy taki wzrost administracji to coś trwałego i czy właśnie w ten sposób będą przebiegały kolejne cztery lata rządów PO i PSLu.
PS. Budżetowa kasa przychodzi łatwo. Tym łatwiej można dać z niej pół miliona złotych premii człowiekowi który nie wywiązał się w terminie z kontraktu. Ciekaw jestem jak zakończy się ta sprawa.
1569
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (30)