UWAGA.
Za napisanie u siebie w poprzedniej notce
KUŃ-dla-pani-renaty-rudeckiej-kalinowskiej-pod-gorke
odpowiedzi wyjasniającej pani Renacie Rudeckiej Kalinowskiej pewne sprawy zostałem przez adminów S24 zabanowany. Brawo Panowie24. Czuję się przez Was zaszczycony. Miałem zamiar napisać tu nieco więcej ale póki co, nie dokończę zaczętej notki, której fragmen wstawiam poniżej, bo póki co mam to miejsce w
przepraszam panie Janke, że zyję.
ZABRANIAM NISZCZYĆ NA WITRYNIE SALON24 JAKIKOLWIEK TEKST MOJEGO AUTORSTWA!
===============================================================================
Raport Millera różni się zdecydowanie w sensie pozytywnym od raportu MAK. Białej Księgi zespołu sejmowego nie porównuję, bo najistotniejszego fragmentu ostatnich 110 sekund nie omawia. Pochwalę się, że tezy raportu w najistotniejszych sprawach pokrywają się z tym co piszę w S24 od początku.
Tezy Komisji Millera w 100% zgodne z moimi głoszonymi w Salonie 24 od maja / czerwca 2010
1. To nie było lądowanie ani zamierzone zniżenie lotu poniżej wysokości decyzji(!)
2. Dowódca samolotu podejmował wszystkie decyzje samodzielnie.
3. Wszystkie decyzje dowódcy były optymalne i w tych warunkach i polegały na zejsciu kontrolnym do wysokości 100 metrów, w razie niemożności lądowania odejściu na drugi krąg i poczekaniu pół godziny, w przypadku powtórnej niemożności lądowania odejściu na lotnisko zapasowe
4. Żadych nacisków kogokolwiek z pasażerów na decyzję dowódcy samoltu nie było
5. Wysokością decyzji było 100 metrów
6. Sztucznej mgły nie było
7. Dowódca samolotu nie zainicjował procedury lądowania ani nie próbował jakichś sztuczek, ale uruchomił manewr odchodzenia
8. Nie było wypowiedzi pilotów typu "jak nie wyląduję to mnie zabiją", "pokaże jak lądują debeściaki" o czym kłamały "polskie" środki masaowego przekazu i liczni komentatorzy S24
9. Rozmowa Prezydenta z Bratem nie mogła mieć żadnego wpływu na zdarzenie katastrofy
Sprawy dyskusyjne
1. Ja twierdziłem że wysokość mierzona była baroowysokościomierzami. Komisja Millera stwierdza, że każdy z członków załogi posługiwal się prawidłowo ustawionymi wysokościomierzami barycznymi (dowódca aby uciszyć fałszywe komunikaty TAWS jeden swój wysokościomierz baryczny przestawił podwyższając jego wskazanie o ok. 170m).
2. Nawigator odczytywał wysokość z rdiowysokościomiera.
Reasumując można stwierdzić: piloci dobrze znali wysokość baryczną nad pasem lotniska i radiową nad gruntem.
Tezy które Komisja Millera postwiła a ja ich nie brałem pod uwagę
1. W samolocie Tu-134M przycisk awaryjnego odejścia "uchod" w trybie lotu z włączonym autopilotem i automatem ciągu działa tylko na lotniskach wyposażonych w ILS
Tezy, które ja stawiałem a Komisja Millera pominęła
1. Czy to, że według MAK naziemna obsługa oszukiwała załogę podając jej że są 500-600 metrów bliżej progu pasa niż byli w rzeczywistości mogło w sposób istotny wprowadzić w błąd załogę samolotu
2. Około 2 km przed pasem nastąpiło uszkodzenie istotnego dla nawigacji urządzenia samolotu. Obecnie moje przypusczenia wskazują na miernik prędkości.
(Tu przerwalem pisanie z powodu podanego u góry)
Na razie
Pozdrawiam



Komentarze
Pokaż komentarze (39)