n/z: animacja przedstawiająca styczność robota i człowieka. fot. cottonbro studio, Pexels
n/z: animacja przedstawiająca styczność robota i człowieka. fot. cottonbro studio, Pexels

Robi się okrutnie. Demografia w Polsce tylko przyspiesza ten proces

Redakcja Redakcja Innowacje Obserwuj temat Obserwuj notkę 8
Polska gospodarka coraz częściej sięga po automatyzację i rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Nie jest to jednak wyłącznie kwestia technologicznej modernizacji, ale także odpowiedź na poważne problemy demograficzne. Liczba osób w wieku produkcyjnym szybko spada, a firmy mają coraz większe trudności ze znalezieniem pracowników. Choć tempo robotyzacji w Polsce wciąż jest niższe niż w wielu krajach Europy czy Azji, presja rynku pracy sprawia, że inwestycje w nowe technologie stają się koniecznością.

Coraz mniej pracowników w wieku produkcyjnym

Automatyzacja i rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji w polskich zakładach produkcyjnych oraz magazynach rozwijają się wolniej niż w wielu innych krajach, jednak już dziś wyraźnie zmieniają sposób pracy i zakres obowiązków zespołów. Każda kolejna inwestycja technologiczna wymaga równoczesnego rozwijania kompetencji pracowników, aby mogli efektywnie współpracować z nowymi systemami.

Jednym z najważniejszych powodów przyspieszającej transformacji – obok optymalizacji kosztów – jest presja demograficzna. Według danych GUS między 2024 a 2025 rokiem liczba osób w wieku produkcyjnym spadła w Polsce z 21,8 mln do około 21,7 mln. Od 2020 roku ubyło ich już blisko 900 tys.

Ten negatywny trend bezpośrednio przekłada się na coraz większe problemy firm z dostępnością pracowników.


Automatyzacja coraz częściej odpowiedzią na problemy firm

Z „Barometru Rynku Pracy” Gi Group Holding (2025) wynika, że ponad 47 proc. pracodawców wskazuje automatyzację jako sposób usprawnienia procesów produkcyjnych i operacyjnych. W przemyśle ten odsetek wynosi 61 proc., a w sektorze transportu i logistyki – 54 proc.

Podobne wnioski płyną z raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości „Rynek pracy, edukacja, kompetencje” (2025). Wynika z niego, że wdrożenie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji skróciło czas wykonywania rutynowych obowiązków o ponad 10 proc. w aż 66 proc. badanych firm.

Dla 37 proc. organizacji jedną z najważniejszych korzyści z wdrażania nowych technologii jest także ograniczenie kosztów operacyjnych.


W 2025 roku korzystanie z automatyzacji i AI deklarowało 51 proc. firm z branży transportu i logistyki, a kolejne 19 proc. planowało ich wdrożenie. W przemyśle było to odpowiednio 41 proc. oraz 25 proc.

– Firmy patrzą dziś na automatyzację przede wszystkim przez pryzmat stabilności operacyjnej. Wdrażając nowe rozwiązania, koncentrują się na miejscach, w których najtrudniej utrzymać powtarzalność i tempo pracy – mówi Anna Wesołowska, dyrektor zarządzająca Gi Group.

Jak dodaje, technologia nie ma przede wszystkim zastępować ludzi, lecz zapewniać przewidywalność procesów i ograniczać ryzyko przestojów.


Polska wciąż daleko za liderami robotyzacji

Mimo rosnącej liczby inwestycji technologicznych polskie firmy nadal pozostają w tyle za najbardziej rozwiniętymi gospodarkami świata. Widać to szczególnie w skali robotyzacji przemysłu.

Według danych International Federation of Robotics (IFR) w Polsce na 10 tys. pracowników przypada 81 robotów przemysłowych. W Europie wynik ten jest znacznie wyższy – w Szwajcarii na taką samą liczbę zatrudnionych przypada ponad 220 robotów, a w Niemczech ponad 270.

Jeszcze większy dystans widać w porównaniu z Azją. W Korei Południowej gęstość robotyzacji przekracza 720 robotów na 10 tys. pracowników, a w Singapurze – globalnym liderze tego zestawienia – działa ich już ponad 1500.


Obawy pracowników przed sztuczną inteligencją

Pomimo rosnącej liczby inwestycji w nowe technologie zapotrzebowanie na pracowników w produkcji i logistyce pozostaje w Polsce wysokie.

Z raportu „Wynagrodzenia w produkcji i logistyce: stanowiska niższego i średniego szczebla” Gi Pro wynika, że popyt na pracowników obsługujących procesy produkcyjne nadal utrzymuje się na wysokim poziomie.

Jednocześnie rozwój technologii budzi obawy części pracowników. Z raportu PARP wynika, że 43 proc. badanych obawia się, iż systemy oparte na sztucznej inteligencji mogą zagrozić ich sytuacji zawodowej. O utracie pracy z powodu nowych technologii przekonanych było 10 proc. respondentów, a 33 proc. raczej zgadzało się z taką możliwością.

Co ciekawe, dane pokazują, że te obawy nie zawsze przekładają się na rzeczywistość. W przypadku 73 proc. firm, które wdrożyły rozwiązania wykorzystujące AI, nie spowodowało to ograniczenia rekrutacji.


Kluczowe będą nowe kompetencje pracowników

Eksperci podkreślają, że obawy pracowników są naturalną reakcją na szybkie zmiany technologiczne.

– Lęk przed „nowym” jest naturalnym elementem każdego procesu transformacji, szczególnie gdy dotyczy bezpośrednio miejsca pracy – podkreśla Daniel Piaszczyk, Senior Partner i Head of Information Technology w Wyser Executive Search.

Jego zdaniem pracownicy nie boją się samej technologii, lecz raczej tego, czy ich kompetencje będą wystarczające w świecie szybko zmieniających się narzędzi i procesów.

Dlatego skuteczne wdrażanie automatyzacji i sztucznej inteligencji wymaga nie tylko inwestycji w sprzęt i systemy, ale także długofalowej strategii rozwoju kompetencji pracowników.

n/z: animacja przedstawiająca styczność robota i człowieka. fot. cottonbro studio, Pexels

SW

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj8 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Technologie