Fabryki, które działają jak zegar i znikają jak widmo
Raport KPMG z 2024 roku oraz seria artykułów w węgierskich mediach opisują zjawisko, które specjaliści zaczęli nazywać dobowymi fabrykami. To małe, mobilne zakłady produkujące papierosy bez akcyzy w budynkach mieszkalnych, garażach i halach przemysłowych. Nie potrzebują dużo miejsca. Montuje się je szybko i równie szybko demontuje. Często wystarczą 24 godziny.
Ich siłą jest prostota, wręcz prymitywna produkcja, bo przestępcy zakładają ryzyko wykrycia i wkalkulowują je w swój kryminalny biznesplan. W Budapeszcie, w jednej z takich fabryk, znaleziono sześć milionów papierosów oraz tytoń wystarczający do wyprodukowania kolejnych dwudziestu jeden milionów sztuk.
Raport wskazuje też na rosnący czarny rynek vape'ów, czyli aromatyzowanych e-papierosów. Sprzedaje się przez internet i media społecznościowe z ominięciem sklepów stacjonarnych. Na Węgrzech organy podatkowe NAV przeprowadzały już zakupy z nielegalnych ogłoszeń online. Ich sprzedawcom grożą surowe kary.
Zorganizowane grupy przestępcze coraz częściej przenoszą też produkcję bliżej odbiorcy, żeby obniżyć koszty transportu i zmniejszyć ryzyko wykrycia na granicy.
W Polsce: garaż, maszyny, śpiwory i ludzie bez dokumentów
Ten sam schemat, te same twarze. CBŚP wchodzi do garażu w powiecie rawskim na Mazowszu i zastaje pracowników którzy przez cały czas produkcji nie opuszczali budynku. Spali, jedli i pracowali w tym samym miejscu, w specjalnie przygotowanej części z łazienką, kuchnią i sypialnią. Rok temu w województwie mazowieckim zatrzymano osiem osób, w tym pięciu obywateli Armenii i trzech Ukraińców. W powiecie oleckim, w hali po dawnym zakładzie, służby odkryły dwie kompletne linie produkcyjne, ponad sześć milionów papierosów i dwa i pół tony krajanki tytoniowej. Zatrzymano trzynaście osób, z czego dziesięcioro to cudzoziemcy.
Zobacz akcję rozbicia nielegalnej fabryki papierosów przez CBŚP:
Rzecznik CBŚP podkomisarz Krzysztof Wrześniowski w TVN24 tak opisywał jedną z akcji w Wielkopolsce: "Zatrzymano czterech obywateli Polski oraz trzy osoby narodowości ukraińskiej, którzy na miejscu zajmowali się procesem produkcyjnym. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że grupa mogła wyprodukować w tej fabryce nawet kilkanaście milionów papierosów, które trafiły do sprzedaży w Polsce i za granicą."
W samym 2025 roku samo CBŚP zlikwidowało 29 nielegalnych fabryk papierosów i 11 krajalni tytoniu. Przejęto ponad 710 milionów papierosów bez polskich znaków akcyzy i ponad 237 ton tytoniu.
Straty idą w setki milionów. Ma być gorzej
Według raportu KPMG w 2024 roku z nielegalnych źródeł pochodziło w Polsce około 1,85 miliarda papierosów. To wzrost o ponad 23 procent rok do roku. Straty dla budżetu państwa wyniosły 312 milionów euro, czyli o ponad 57 procent więcej niż rok wcześniej. Jeszcze w 2023 roku szara strefa stanowiła 3,6 procent krajowego rynku tytoniowego. W czwartym kwartale 2024 roku sięgnęła 6,6 procent, a na koniec 2025 roku już 7,5 procent.
Impulsem do wzrostu są kolejne podwyżki akcyzy. Od marca 2025 roku akcyza na papierosy wzrosła o 25 procent, na tytoń do skręcania o 38 procent, a na wkłady do podgrzewaczy aż o 50 procent. To zjawisko znane od wielu lat w każdej gospodarce: im wyższy podatek, tym większy zysk z nielegalnej produkcji i tym silniejszy powód, żeby uruchomić kolejny garaż. W całej Unii Europejskiej co jedenasty wypalony papieros pochodził w 2024 roku z nielegalnych źródeł. Łączne straty unijnych budżetów wyniosły 14,9 miliarda euro.
Warsaw Enterprise Institute w raporcie z lipca 2025 roku stawia tę sprawę wprost: "Im więcej państwo wprowadza kontroli, zakazów i podatków, tym bardziej traci kontrolę nad rynkiem. Każda nowa regulacja, przedstawiana jako narzędzie do uszczelniania systemu, w rzeczywistości tworzy nowe, lukratywne nisze dla przestępców." Autorzy ostrzegają też, że infrastruktura zbudowana przez lata do przemytu papierosów służy dziś do przemytu podrobionych leków i narkotyków. Polska nie jest już tylko rynkiem zbytu, ale staje się europejskim węzłem przerzutowym zorganizowanej przestępczości.
red.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)