Wypedzonego zawsze cieszy, kiedy media pisza o wypedzonych. Cokolwiek. Po tylu latach zapomnienia i zatajania po obu stronach granicy.
Dzisiaj patrze w wyborcza.pl i oczom wlasnym nie wierze.
Debata Trawny kontra Moskaliki i Glowaccy. Posrednio, poprzez Wyborcza. Placowki 2009 ciag dalszy.
Nie bede wielce cytowal, podam tylko linki. Bo interesujaca sprawa jest nie co pisza, ale jak pisza.
W skrocie mozna powiedziec po przeczytaniu, ze pani Trawny obawia sie, ze dostanie las, z ktorego skradziono wszystkie drzewa, i po eksmisji lokatorow spalona i kompletnie zdemolowana chalupe.
Glowaccy i Moskaliki zas twierdza, ze to ich, ze napad na prawych Polakow, ze jak moze jedna Niemka, ze po Niemcach do Kielc wracaja Zydzi, etc.
Interesujacym jest, ze wywiad z Glowackimi i Moskalikami jest tak niestrawny i pelen inwektyw, ze odnosze wrazenie, jakby ktos chcial z nich zrobic debili i szumowiny. Bo jakos nie chce mi sie wierzyc, ze tacy sa naprawde.
Pania Trawny zas tez zdemolowano, przedstawiajac ja jako prosta, ale to bardzo prosta kobiete.
Czy ktos z panstwa dziennikarzy moglby mi wyjasnic sprawe autoryzacji takich wywiadow. Czy one sa drukowane ze 100% swiadomoscia rozmowcow, ze tak a nie inaczej sie to ukaze?
Tu linki do pojedynku, nawet dla nieczytajacych Gazety niezla gratka:
wyborcza.pl/1,76842,6623785,Agnes_Trawny___corka_Mazura.html
wyborcza.pl/1,82709,6632157,Jestesmy_otoczeni.html
(w moim tytule cytat z pani Glowackiej stad wlasnie)
A tutaj link do listu w temacie napisany przez rozgoryczona Kresowiaczke.
wyborcza.pl/1,82949,6630650,List__Takie_to_sa_wysiedlencze_losy.html
Ciekawostka na koncu jej skargi:
"Nam nie wolno było mówić po polsku. Czytać po polsku uczyłam się z książeczki do nabożeństwa."
I tu mi zadzwonily wszystkie frydlandzkie dzwony, bo JA mialem w PRLu to samo. Nie wolno mi bylo mowic po niemiecku (poza domem rozumie sie), w szkole byl szlaban na niemiecki, w kosciele tez, a czytac uczylem sie ze starych niemieckich ksiazek.
Wypedzony wypedzonemu bratankiem!
Czy Kresy, czy Ziemie Odzyskane. Jeden los.



Komentarze
Pokaż komentarze (17)