Obejrzalem cale prawie 6 godzin „Olowianych dzieci“. Przyjemna sprawa, film moge ogladac na oryginalnym jezyku albo niemiecki dubbing, 4k, jak w kinie. Co do tresci, to odsylam na filmpolski.pl i wikipedie, tam wszystko jest, ze ntp. hute metali niezelaznych w Szopienicach zagrala stara elektrocieplownia w Zabrzu.
Zaciekawilo mnie, ze w roku 1974 i pózniej o tej sprawie olowicy w Szopienicach nic nie slyszalem.

(Kadr z filmu "Olowiane dzieci")
Film swietnie zrobiony, akcesoria dobrane precyzyjnie, pracowaly nad tym setki ludzi, ntp. Wszystkie samochody z epoki, ubrania, meble. Swietne cytaty z ówczesnych kronik filmowych. Muzyka siedzi, Jacek Lech, Marek Grechuta, Breakout, Skaldowie, Anna Jantar, 2+1. Film prawie ze dokumentalny.
Zabawne gierki Zdzislawa Grudnia z Jerzym Zietkiem znane u ksiazek Kazimierza Kutza. 23 lata starszy Zietek o Grudniu „nie wiem, co ten synek ode mnie chce“.
A teraz podobna historia z wlasnego doswiadczenia, z zawodówki roku 1973.
W szkole mialem taki przedmiot Podstawy Techniki. Pan "profesor" inzynier opowiadal m.in. tez o ochronie srodowiska, takoz z jego wlasnego doswiadczenia zawodowego.
Otóz jego ekipa dostala zadanie sprawdzenia, dlaczego w poblizu elektrowni krowy na lakach slabna i nie potrafia ustac na nogach. Ekipa pojechala, postawila na slupkach plytki, czekala 3 godziny, zsypala i zwazyla pyl z plytek, bylo w normie, protokól, raport.
Okoliczni chlopi oczywiscie zainteresowali sie ekipa i obserwowali co robia. I ekipa dostala anonim, zeby przyjechac w nocy i mierzyc jeszcze raz. Zrobili. Postawili plytki pomiarowe wieczorem, a przyjechali jest odebrac rankiem. Rankiem okazalo sie, ze na plytkach nie byla warstwa pylu, ale cala piramida. I nie wiadomo bylo, ile pylu spadlo z plytki.
Okazalo sie, ze elektrownia za dnia wlaczala filtry i bylo pieknie ladnie i czysto, a noca wlaczano dmuchawy i caly zebrany w filtrach pyl szedl przez kominy na okolice. Jak te fikcyjne filtry w hucie Szopienice w filmie. Bo w kominie musi byc "cug" i dym z komina musi isc w góre na trzy wysokosci komina.
Wot...
Najlepsza piosenka z filmu - wiec chodz, zamaluj mnie twarz, na zólto i na niebiesko - barwy Górnego Slaska:


Komentarze
Pokaż komentarze (53)