an24 an24
78
BLOG

Maski zerwane. Konfitur nie będzie

an24 an24 Sport Obserwuj notkę 0

Bardzo mi się podoba grafik UEFA (Unia Europejskich Związków Piłkarskich) w Lidze Narodów z rozgraniem czterech meczy podczas jednego cyklu. Jest to właściwy kierunek. Może warto nawet pochylić się nad cykle 6 meczy, czyli graniem co 3 dni.
Nie będę się pastwił nad selekcjonerem Janem Urbanem, ale dziwi mnie jego upór w zakresie: personalnych wyborów, prowadzenia kadry, zarządzania meczem. Szansy jaką otrzymał nie wykorzystał. Największą słabością tego sztabu szkoleniowego jest cały zespół analityczny i taktyczny oraz zarządzanie kadra i meczami. Nie każdy może być trenerem, i nie każdy nadaje się na selekcjonera. Odpowiednia osoba na właściwym stanowisku, to wielki skarb. Nikola Grbić - selekcjoner reprezentacji Polski w siatkówce mężczyzn 10 turniejów = 10 medali, w tym 5 złotych. Właściwy prezes, zarząd. Właściwy selekcjoner. Nikola Grbić - znakomity rozgrywający, trener, selekcjoner - podchodzi do nas Polaków z wielkim szacunkiem - nauczył się dobrze języka polskiego i komunikuje się z kibicami i narodem w języku polskim. Tam jest cały czas rywalizacja na pozycjach. 
Całkowite przeciwieństwo tych wszystkich selekcjonerów cudzoziemców prowadzących reprezentację Polski w piłce nożnej. Czy tych wszystkich grajków zagranicznych w naszych ligach. Zarabia solidne pieniądze, grają na przepięknych stadionach a nawet po kilku latach mieszkania w Polsce, nie jest w stanie udzielić wywiadu w języku polskim. 
Raczej bym rozwiązał kontrakt selekcjonerem, jeżeli stan zdrowia pozwoli na poprowadzenie kadry do końca tej rozgrywek Ligi Narodów Panu Henrykowi Kasperczakowi (jeżeli nie całkowicie zmienił sztab reprezentacji). Doświadczony selekcjoner, który już w 2010 roku powinien zostać selekcjonerem. Do wymiany są wszyscy pracujący w sztabie oraz dyrektor sportowy PZPN. 
Dlaczego bym rozwiązał kontrakt z Panem Janem Urbanem? 
1. Sprawia wrażenie, jakby praca selekcjonera była dla niego, taką przysłowiową kulą u nogi. 
2. Reprezentacja jest taka, jak selekcjoner. Nie widzę pasji, determinacji, stanowczości, twardych męskich decyzji. Nie widzę pomysłu. Selekcjoner ma prawo popełniać błędy, ale musi szybko je naprawiać i wycofywać się z błędnych decyzji. 
3. Nie wykorzystane maksymalnie zgrupowanie przed mundialem. Uważam, że wiedząc iż będziemy grali na jesieni 4 mecze w Lidze Narodów, przed mundialem powinniśmy zagrać 3 mecze towarzyskie i solidnie przetestować zmienników (zwiększyć rywalizację na pozycjach). 
4. Brak wyjazdy na mecze Mistrzostw Świata aby dokonać analizy naszych rywali i na żywo obejrzeć obejrzeć najlepsze drużyny na świecie.
5. Mimo słabości sztabu szkoleniowego, po ewidentnych wpadka jeżeli chodzi o analizę własnych zawodników i drużyn przeciwnych, brak jest wyciagnięcia wniosków personalnych i systemowych.      

Niestety nie popisał się również Jerzy Brzęczek, który rozegrał mecz reprezentacji młodzieżowej (personalnie i taktycznie), najgorzej jak się tylko da. Jedynka z wykrzyknikiem za mecz z Włochami, ale cudem, bez baraży zakwalifikowali się na Mistrzostwa Europy. Kiedyś - 11 marca 1992 roku w Alborgu drużyna młodzieżowa/olimpijska przegrała z Danią aż 5:0, co było sensacją. Mimo to pojechała na Igrzyska Olimpijskie i wróciła ze srebrnym medalem. Ale to też pokazuje, że sztab analityczny jest nie właściwy. Może sztab trenerski i skautingowy oraz trener od gry obronnej powinien wzmocnić sztab. W oparciu o jakąś wiedzę, selekcjoner Brzęczek podjął tak błędną decyzję. Też niektórym zawodnikom trzeba wskazać właściwe miejsce w szyku. 
Mecze reprezentacji, młodzieżówki, juniorów - pokazują, że nasi piłkarze nie są grać na pełnej intensywności co 3 dni. Począwszy od dzieci a na seniorach kończąc. 
Wszystko pokazuje nam słabość polskich trenerów. Nie ma przypadku, że nikt nie prowadzi poważnych klubów w TOP - 10 czy reprezentacji. Myślę, że Pan Henryk wprowadziłby na te dwa mecze i może barażowe mecze twarde i przejrzyste zasady. Pokaże, że można inaczej. 

Muszą być zmiany. Związek na braku awansu do Mistrzostw Świata stracił około 60 milionów złotych. Traci na spadku do Dywizji B, a w oczy zagląda spadek do Dywizji C. Obawiam się, że z Janem Urbanem znajdziemy się w Dywizji C. Myślę, że sam selekcjoner i cały jego sztab powinien złożyć rezygnację. 

Mam nadzieję, że ktoś z PZPN rozmawiał nad wprowadzeniem piłki nożnej na Igrzyska Europejskie, w których grać powinni zawodnicy, którzy w roku rozpoczęcia eliminacji nie ukończyli 24 lat. W każdym meczu, także eliminacyjnym prawo gry dodatkowo dwóch starszych piłkarzy, jednak nie więcej niż 26 w danym roku kalendarzowym. Np. 6 grup po 9 zespołów = 18 meczy. Na Igrzyskach Europejskich niech zagra 16 zespołów. Takich reprezentacji olimpijskich. Czyli mamy dalszy monitoring zawodników z reprezentacji młodzieżowych oraz Ich postępu w rzemiośle piłkarskim i przydatności dla reprezentacji Polski. 
Pamiętając, że piłka nożna, to bardzo poważna polityka. 

Bez zwiększenia liczby meczy na pierwszych trzech szczeblach rozgrywek seniorów w piłce nożnej mężczyzn oraz rozgrywkach juniorów, nie będzie postępu znaczącego Ekstraklasy. Nie będzie sukcesów reprezentacji Polski. Nie będzie sukcesów rozgrywkach europejskich. Nasi zawodnicy nie są przygotowani do intensywnej gry, co trzy dni. Bez tego zawodnicy słabo wyglądają pod względem fizycznym i motorycznym oraz sportowym (czucia piłki, operowania piłka, ustawianie się, krycie, bronienie, atakowanie, prowadzenie ataku pozycyjnego, szybkie granie z kontry, stałe fragmenty).
Póki tego Polski Związek Piłki Nożnej nie zmieni, zapomnijmy o jakichkolwiek rzeczywistych sukcesach. Odpowiednie osoby na właściwych stanowiskach, to wielki dar dla Polski. Nie będzie transferów do poważnych klubów europejskich. Nie będzie transferów za kilkadziesiąt milionów euro. Nie dołączymy do TOP - 6 w Europie. 
Nie może być tak, że Lech Poznań i Jagiellonia Białystok grają w Lidze Europy, to w tym samym czasie pozostałe zespoły odpoczywają. 
Czym szybciej kluby i zawodnicy zaczną grać co trzy dni, tym lepiej. Im będzie Ich więcej, to jeszcze lepiej. To będą trafiali do polskich lig zawodnicy o jeszcze lepszej jakości, z miejsca będący wartością dodaną, paradoksalnie za nie wiele większe pieniądze. 
Naprawdę, to wielka przyjemność grać na tak fantastycznych stadionach, jak w Polsce. Dla tak fantastycznych kibiców. Dla tak wspaniałego narodu, jak Polacy. 
Normą musi być obowiązek gry w Ekstraklasie, w każdym meczu, minimum 6 zawodników (chyba po ostatnich wyczynach kadry narodowej, młodzieżowych, juniorskich nikt nie ma wątpliwości) przez 90 minut posiadających polskie obywatelstwo oraz kadrę zespołu, z których 2/3 stanowią zawodnicy posiadający polskie obywatelstwo. Na szczeblu I Ligi - siedmiu i 70% kadry stanowią zawodnicy posiadający polskie obywatelstwo, II Ligi - ośmiu (i 75% kadry), III - dziewięciu, IV - i pozostałych dziesięciu. 
Od czego zacząć zwiększanie intensywności? Także na niższych szczeblach rozgrywek.
Centralnych Ligach Juniorów (powrót do U-16 i U-18 roku rozpoczęcia rozgrywek z możliwością gry w każdym meczu 2 starszych zawodników, odpowiedni do 19 lat i 21 lat oraz ogólnopolskie U-14 z możliwością gry 2 zawodników do lat 16 w roku rozgrywek). Nie widzę powodu aby powiększyć I, II i III Ligę. Skoro na poziomie czwartej ligi angielskiej można grać 46 meczy ligowych, to nie widzę powodu aby w Polsce nie grać 42 czy 38 meczy ligowych. 
Stworzyć rozgrywki Pucharu Polski na szczeblach juniorskich i powiększyć ligi wojewódzkie. Także nowych zasad kwalifikacji do Pucharu Polski, z podziałem na grupy, aby zwiększyć liczbę meczy, intensywność i atrakcyjność. Co wymusi zupełnie inne przygotowanie fizyczne. Nawet na piątym poziomie rozgrywek. Bez biegania i strzałów na bramkę, nikt meczu nie wygra. 
Musimy przesunąć rozpoczęcie rozgrywek Ekstraklasy na drugi weekend sierpnia. Natomiast Superpuchar na koniec sezonu, który się kończy, czyli maj. 
Bezwzględnie zmiana organizacyjna i zasad jest konieczna w Pucharze Polski. Odpowiedni harmonogram rozgrywek, to już połowa sukcesu. Mecze I rundy Pucharu Polski - zaczynamy drugi weekend lipca. W lipcu gramy 1/32, 1/16. Do 1/8 gramy jeden mecz (w razie co z dogrywką i rzutami karnymi). Gospodarzem drużyna niżej notowana w ostatnim sezonie. Od 1/8 gramy mecz i rewanż, przy czym gospodarzem pierwszego meczu jest drużyna wyżej notowana w poprzednim sezonie. Mecz 1/8 zagrał bym w sierpniu. Łącznie z finałem, aby zdobyć Puchar Polski i uzyskać prawo gry w kwalifikacjach do Ligi Europy - drużyna zagra 10 meczy. Finał na stadionie narodowym.  
Jeżeli Bayern Monachium może grać w Pucharze Niemiec od I rundy, tj. od 1/32, to ja nie widzę powodu aby od I rundy (w naszym przypadku 1/64) grały wszystkie kluby grające w Ekstraklasie oraz I i II Lidze. 
Drugą kwestią finansowe, czyli gratyfikacje dla klubów. Nie chce mi się wierzyć, że pula nagród na poziomie 54 640 000 złotych dla zespołów, to pobożne marzenie. To zaledwie 1000 firm po 50 tysięcy złotych. Jeżeli prawdą jest, że pula nagród w Pucharze Polski to obecnie 10 milionów złotych, z tego 5 milionów dla zwycięzcy, to śmiech na sali.
Jest mało realne, że przy właściwym kalendarzu, przychodach od sponsorów, z praw telewizyjnych. Jest mało prawdopodobne, że przychody będą mniejsze, niż wydatki. 
Skoro w Anglii nawet kluby półzawodowe/amatorskie grają ponad 40 meczy w lidze, plus Puchar Anglii oraz Puchar Ligi. Zawodowe grają jeszcze rozgrywki europejskie, mecze reprezentacyjne. Meczy sparingowych klubów nie uwzględniam. 
Skoro zawodnik z polskiej ligi bez europejskich pucharów, zagra 39 spotkań w lidze i Pucharze Polski, to do jakiej On jest intensywności gry przygotowany. Wyjeżdża na zachód, nie wytrzymuje natężenia treningów, szybkości gry. Doznaje kontuzji, i w zasadzie po karierze. Przez reprezentacje próbują pseudoselekcjonerzy odbudowywać zawodnika, zamiast skupić się na najlepszych rozwiązaniach dla reprezentacji.

Drugą jest powołanie do życia rozgrywek Pucharu Orłów Reprezentacji (POR). Zdobywca tego pucharu zagra w kwalifikacjach do Ligi Konferencji. Mecz finałowy na Stadionie Śląskim. Łącznie z finałem, dwa zespoły w tych rozgrywkach zagrają 15 meczy. Kluby grające w europejskich pucharach mają szerokie kadry drużyny (łącznie ze zdolnymi młodymi zawodnikami ok. 32 zawodników). W tych rozgrywkach grają tylko pierwsze zespoły. Nie grają drugie zespoły np. Legia II, Lech II itd. Czołowi zawodnicy tych drużyn, mogą być w kadrach pierwszych zespołów w rozgrywkach POR. W rozgrywkach zagra łącznie 54 zespoły, podzielone na 6 grup po dziewięć zespołów. Każdy zespól zagra 8 meczy (cztery na wyjeździe, cztery na własnym boisku). Do 1/8 (dwa mecze) awansuje 16 najlepszych zespołów. Obligatoryjnie w tych rozgrywkach grają pierwsze zespoły z Ekstraklasy, I Ligi, 10 najlepszych z II Ligi oraz 8 zespołów z baraży (na koniec minionego sezonu).  
Gramy w terminie Ligi Mistrzów, Europy, Konferencji. Widzę możliwość gry w termiach reprezentacji Polski, szczególnie dla zespołów grających w europejskich pucharach. Zamiast sparingów zagrają mecze o stawkę. Też muszą sobie radzić ze słabszymi zespołami, bez swoich gwiazd i najlepszych zawodników. 
Łącznie daje nam to dodatkowych maksymalnie 25 spotkań dla finalistów (gdy te same kluby zagrają w obu finałach). 
Pula nagród, w pierwszym sezonie zamknie się w kwocie:  64 280 000 złotych. Myślę, że będzie to atrakcyjny produkt dla stacji telewizyjnych, sponsorów i PZPN. Największym wygranym tego systemu będą zawodnicy i kluby piłkarskie. 
Jak za chwilę zobaczycie, dojdzie też do transferu środków finansowych do klubów niższych lig. Samorządy z udziałem środków państwowych modernizują i budują stadiony. Więc to będzie dla nich doskonała okazja do własnej prezentacji. Marketingowo i finansowo ten projekt się obroni. Myślę, że też będzie na plus. Będzie to też doskonała okazja do skautingu zawodników. Zwiększy się rywalizacja w klubach na pozycjach, forma piłkarzy będzie lepsza. Dla klubów będą same korzyści. Intensywniejszy będzie musiał być okres przygotowawczy. Proponuję wprowadzić takie zmiany: 

PUCHAR ORŁÓW REPREZENTACJI 
FINAŁ NA STADIONIE ŚLĄSKIM
FAZA GRUPOWA (każdy zespól otrzymuje): 100 000 złotych X 54 zespołów = 5 400 000 złotych - 432 MECZE
ZWYCIĘSTWO: 90 000 złotych REMIS: 40 000 złotych
ODPADAJĄCY W 1/8 (PLEY OFF) - 500 000 złotych x 8 = 4 000 000 złotych
ODPADAJĄCY W 1/4 (PLEY OFF) - 1 000 000 złotych = 4 000 000 złotych 
ODPADAJĄCY W 1/2 (PLEY OFF) - 1,5 miliona złotych = 3 000 000 złotych
FINALISTA = 3 000 000 złotych 
ZWYCIĘZCA  = 6 000 000 złotych 

Oczywiście do tego dojdą jeszcze przychody z biletów i praw telewizyjnych. 

PUCHAR POLSKI
FINAŁ NA STADIONIE NARODOWYM 
ODPADAJĄCY W 1/64 (jeden mecz) - 60 000 złotych (łącznie 3 840 000 zł)
ODPADAJĄCY W 1/32 ( jeden mecz) - 150 000 złotych (łącznie 4 800 000 zł)
ODPADAJĄCY W 1/16 (jeden mecz) - 500 000 złotych (łącznie 8 000 000 zł)
ODPADAJĄCY W 1/8 (PLEY OFF) - 1 000 000 złotych (łącznie 8 000 000 zł)
ODPADAJĄCY W 1/4 (PLEY OFF) - 2 000 000 złotych (łącznie 8 000 000 zł)
ODPADAJĄCY W 1/2 (PLEY OFF) - 3 500 000 złotych (łącznie 7 000 000 zł)
Finalista - 5 000 000 złotych
Zwycięzca - 10 000 000 złotych 

Oczywiście do tego dojdą jeszcze przychody z biletów i praw telewizyjnych. 
Zmianie musi ulec system podziału środków finansowych z trzech najwyższych poziomów lig w Polsce. Czyli niczym w Anglii - wprowadzić należy system płatności dla spadkowiczów z lig, tj. rozłożonego na trzy lata:
- pierwszy rok 55% wartości równych udziałów w prawach telewizyjnych z ligi, której spadł;
- drugi rok 45% tej samej kwoty;
- trzeci rok 20% tej samej kwoty, pod warunkiem, że klub spędził co najmniej jeden pełny sezon w lidze (Ekstraklasa, I Liga, II Liga).   

an24
O mnie an24

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Sport