W komisji śledczej ds. afery hazardowej wszystko szło zgodnie z planem.
" Mamy liczebną przewagę w komisji i możemy spokojnie przesłuchiwać coraz to nowych posłów opozycji. Chłopaki od pijaru wymyślili świetny sposób na przedłużanie przesłuchań. Wystarczy pytać świadków o wykształcenie, hobby, ulubione potrawy, restauracje...
A gdyby dziennikarzom się wydawało, że te pytania nie wiążą się z aferą hazardową, to my się łatwo obronimy. Wytłumaczymy, że chcemy się upewnić , czy ulubione dania opozycji to te serwowane w kasynach albo czy pieniądze, za które czasem kupują sobie wędzonego dorsza, wygrali w ruletkę czy może blackjacka... " myśli zapewne logik Urbaniak.
Ciekawe jaką logiką posłuży się po powrocie do komisji "uniewinnionych" w Sejmie posłów PIS. Tak więc przed nami nowe pasjonujące wykłady z przedmiotu "logika by Urbaniak".
W sieci znalazłem:
Myślałem, że takiej nie doczekam szopy,
Że będą w użyciu, w komisjach laptopy.
Myliłem się bardzo, bo jest taka draka !
Z notebookiem ujrzałem posła Urbaniaka.
Dowalił zeń Kempie. Dumna twarz cynika,
Choć widać, że ściąga. Oj wstyd dla logika !
Kupił sobie sprzęcik, dla takiej radości ?
Sam widać za głupi, by kogoś rozzłościć !
Oj pośle z Platformy! Czyś takim nieukiem,
Że się musisz chwalić swym nowym notebookiem ?
Bogumił Pijanowski


Komentarze
Pokaż komentarze (5)