Dzisiejsze zeznania przed sejmową komisją Mariusza Kamińskiego, pozwoliły nam poszerzyć wiedzę w temacie zdarzenia , którego wynikiem było zdymisjonowanie ( usunięcie ze stanowiska ) szefa CBA.
Z ust Kamińskiego padło kilka nowych informacji. Za kluczową informację, uznałbym tą, która mówi , że sprawa wątku hazardowego w "rozpracowywaniu" Sobiesiaka, została wyodrębniona w osobne dochodzenie w marcu 2009 r.
Ta informacja jest o tyle istotna, że można powiedzieć, iż zainteresowanie CBA Rychem, Zdzichem i Mirem, nie było zainteresowaniem noszącym znamiona "walki politycznej", czy też preferencjami partyjnymi, które to intencje niektóre media oraz PO przypisują Kamińskiemu.
Zainteresowanie "sprawami" Sobiesiaka przez CBA sięga połowy roku 2008. Potrzebowali bez mała trzech kwartałów, aby wyodrębnić sprawy związane z ustawą hazardową do osobnego wątku. Tak, to rzetelność, ostrożność i profesjonalizm. Dla mnie jest to ewidentne.
Można wyciągnąć jeszcze inny, ale prawie że, definitywny wniosek.
Jeżeli od marca 2009 do feralnego sierpniowego dnia 2009, w którym Premier spotkał się z Kamińskim ( 14 sierpień ), nie było żadnych przecieków z akcji CBA, to dlaczego przeciek nastąpił w ostatnich dniach sierpnia 2009 ?
Przecież Premier do połowy sierpnia o niczym nie wiedział !
Może logik Urbaniak nam to wyjaśni ?


Komentarze
Pokaż komentarze (16)