Śledząc wypowiedzi Premiera Donalda Tuska przed "Hazardówką", mam coraz bardziej nieodparte wrażenie, że stanowiso, które Donald Tusk aktualnie piastuje, przerasta go na całej linii.
Wyłania się obraz człowieka zagubionego, zdziwionego i niekompetentnego. Rodzi się obraz człowieka, który nie interesuje się tak naprawdę, najważniejszymi sprawami Państwa, nie interesują go Służby, które mają o to bezpieczeństwo dbać. Wyręczanie się min. Cichockim, który nie posiada kompetencji, to może niepokoić i niepokoi. Wreszcie brak komunikacji z tymże ministrem. Premier nie pytał, a tamten nie mówił !
Polityka kadrowa, którą Premier prowadzi, to osobny rozdział. Wynika z dzisiejszego przesłuchania, że nawet w tej kwestii Donald Tusk nie ma wyrobionego zdania. Działa pod wpływem chwili z braku elementarnego rozeznania i wiedzy. Nie potrafi logicznie wytłumaczyć kolejnych, wydawałoby się kuriozalnych dymisji Schetyny,Szejnfelda, Nowaka, Grasia. No a potem te powroty... Chaos jednym słowem oraz brak predyspozycji do sprawnego rządzenia.
Obraz smutny, patrząc z pozycji zarządzania Pańtwem.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)