15 kwietnia 1994 roku prezydenci Krawczuk i Jelcyn osiągnęli w Moskwie porozumienie zakładające, że z 50% Floty Czarnomorskiej przypadającej Ukrainie zatrzyma ona 18.3%, a resztę odsprzeda Rosji. Ustalenia te zostały potwierdzone porozumieniem zawartym w Soczi przez Jelcyna i kolejnego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmę 9 czerwca 1995 roku; rosyjska Flota Czarnomorska miała zachować prawo do korzystania z portu w Sewastopolu, aczkolwiek szczegóły miały zostać ustalone w toku dalszych negocjacji. W kolejnych miesiącach nie brakowało dalszych zadrażnień, np. 5 grudnia 1996 roku rosyjska Rada Federacji przyjęła rezolucję uznającą Sewastopol za terytorium rosyjskie, a za przywróceniem kontroli rosyjskiej nad tym portem głośno wypowiadał się burmistrz Moskwy Jurij Łużkow.
Ostatecznie 28 maja 1997 roku w Kijowie premierzy Pawło Łazarenko i Wiktor Czernomyrdin podpisali 3 porozumienia dotyczące Floty Czarnomorskiej i Sewastopola, określające ten port jako należący do Ukrainy, ale dające Rosji prawo 20-letniej dzierżawy 3 z 4 zatok portowych przez Flotę Czarnomorską z opcją 5-letniego przedłużenia dzierżawy. O tym jak ważne było to porozumienie świadczy fakt, że 2 dni po jego zawarciu ze swoją pierwszą oficjalną wizytą do Ukrainy przybył Jelcyn i 31 maja podpisał z Kuczmą rosyjsko-ukraiński 10-letni, automatycznie odnawialny, traktat przyjaźni, współpracy i partnerstwa (parafowany jeszcze w lutym 1995 roku), gwarantujący integralność terytorialną obu państw. Parlament Ukrainy ratyfikował ten układ 14 stycznia 1998 roku, a rosyjska Duma 25 grudnia 1998 roku. 24 marca 1999 roku ukraiński parlament ratyfikował porozumienia o Flocie Czarnomorskiej, a 1 kwietnia 1999 roku w końcu doszło do wymiany instrumentów ratyfikacyjnych układu o przyjaźni.
Rosyjska Flota Czarnomorska stacjonuje w ukraińskich portach od czasu rozpadu ZSRR. W czasie konflktu gruzińskiego w 2008 roku, popłynęła na drugą stronę Morza Czarnego, blokować wybrzeże Gruzji. Ukraińcy uznali, że to świetny moment, by renegocjować warunki umowy z 1997 roku. Nie osiągnęli jednak zamierzonych efektów. 1 stycznia 2009 roku wybuchł kolejny kryzys gazowy na linii Moskwa - Kijów. Ukraina została niejako spacyfikowana.
Ciekawe, jak dziś po wyborze na Prezydenta , Wiktora Janukowycza, Rosja rozegra sprawę krymskiej floty.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)