Wojtek Skowroński nagrał piosenkę pod tytułem „ Ja to się cieszę byle czym”. To fajna piosenka, taka soulowa, od duszy…
To piosenka o takim „lekkoduchu”. Sympatyczna zresztą i z feelingiem, naprawdę miodzik, no bo On się cieszy byle czym !
Tak mi się skojarzyło, po dzisiejszym przesłuchaniu obywatela, doradcy, politycznego, z ramienia PO, oddelegowanego na odcinek sportu, w Ministerstwie, ds. sportu. W skrócie ODPzPO.S.
No bo ten obywatel Rosół, to gość, Szanowni. Nawet na „naszą klasę zagląda” ! Sygnały odbiera. Marcin, kurde mol, w mordę, równiacha ! No i jak się da, to załatwia, bo to fajny facet jest, taki spoko.
Trzy razy Sobiesiakównę widział i „na ty”, a jakże ! Ojca po trzecim razie po imieniu tytułował, chociaż gwoli ścisłości, to bliźniaków nie rozróżnił…
No bo ich było trzech, ta Sobiesiakówna i tych dwóch, bliźniaków niby !
No i ten jeden do niego przyszedł i on go nie rozpoznał, ale chciał załatwić, bo dopiero potem, medialnie, się dowiedział, że ten bliźniak, to nie był bliźniak tego drugiego, a Sobiesiakówny, no i pod czachą zawrzało. Nie zakumał, nawet przed Śledz Komisją się zwierzył ( Leski chyba wybaczy, że jego wynalazek zużyło mi się).
No bo on, to taki prosty chłopak. Kawy nie parzył, ale stanowiska zajmował, ku chwale Ojczyzny zresztą. Młody to on, ale Boże uchowaj, nas, starych, od takich młodych !
No bo ten „młody”, sam pływał, bo mu nawet nie powiedziano po jakie rzece i po jakich morzach, ale płyń i dopłyń, dla dobra nas , wszystkich w Platformie.
Czytaj, chłopie, czytaj ! W myślach czytaj i je wyprzedzaj, zawsze można znaleźć lepszych od ciebie !
Och, ty biedny Rosole, rozjechany dziś na placek. Rozjechany mizerią swojej Osobowości, mizerią wiedzy, mizerią kompetencji, wreszcie brakiem instynktu samozachowawczego, czyli po prostu, płakać mi się chce, jak Pana słuchałem, Panie Rosół.
Masz Pan 31 lat, w tym zapewne dziesięć lat intensywnej kariery w strukturach PO.
No i wystarczy…
Państwa Polskiego mi żal !
Panu piosenkę dedykuję…
...


Komentarze
Pokaż komentarze (6)