W sobotę na stadionie Wembley, przy komplecie publiczności , powalczą o miejsce w Premiership zespoły Cardiff City oraz Blackpool. Zdecydowanym faworytem jest drużyna z Walii. Kopciuszek z Blackpool dokonał już i tak niemal cudu, eliminując Nottingham Forest, wygrywając dwukrotnie 2:1 i 4:3 ( na wyjezdzie).
Owe 4:3 obejrzałem sobie tak naprawdę z ciekawości gry Radka Majewskiego. Majewski jest czołowym zawodnikiem Nottingham, a na dodatek całkiem niedawno podpisał 3-letni kontrakt z tym zespołem, po rocznym wypożyczeniu z Polonii Warszawa. Tak więc nie o ten Blackpool mi chodziło…
Sam mecz stał na wysokim poziomie, a oba zespoły prezentowały podobny poziom. A jednak ten Blackpool miał coś , czego faworyci z Nottingham nie mieli. Otóż uderzała gra drużyny z pierwszej piłki. To się wszystko kleiło. Do tego wyszkolenie techniczne zawodników. Powiedziałbym , że nienaganne. Majewski i spółka ganiali po boisku próbując odebrać przeciwnikowi piłkę i stworzyć okazje dla siebie. Pomimo tego, że ci z Blackpool od 7 min. przegrywali 1:0, czekali na swoją szansę. Ostatecznie od stanu 1:2, wyszli na prowadzenie 4:2, trafili jeszcze w poprzeczkę i ostatecznie dali gospodarzom w doliczonym czasie wbić trzecią bramkę, która niczego już nie mogła zmienić. Trzy bramki strzelił Campbell (wypożyczony z Leicester, które odpadło z Cardiff !!!) oraz jedną Dobbie. Świetne zawody rozegrał wysoki, ofensywny prawy obrońca (197 cm) Coleman. Majewski się starał, był obok Earnshowa ( 2 bramki) czołową postacią wśród gospodarzy.
Któż więc gra w tym Blackpool ?
Przed sezonem właściciele zatrudnili na jeden sezon managera Iana Holloway’a, byłego piłkarza QPR oraz szkoleniowca Cardiff w przeszłości. Holloway przyszedł więc do klubu, który rozpoczynał swój trzeci sezon w Championship po 29 latach tułania się po niższych ligach. Stadion nie mieści nawet 10 tys. widzów. Kadra zespołu była nader skromna i nie gwarantowała wytrzymania trudów regularnego sezonu – 46 spotkań oraz spotkania pucharowe.
W kasie też za pełno nie było. Nowy manager zdecydował się więc na wypożyczenie kilku graczy.( Pozyskano też na zasadzie wolnego transferu weterana Jasona Euella (33).
Z Evertonu przyszedł obrońca Coleman (21), Andy Butler (26) z Huddersfield, z Aston Villi pomocnik Barry Bannan (20),oraz dwóch napastników: DJ Campbell (28, Leicester), Stephen Dobbie (27 Swansea).
No i tak się zastaniawiam przed tym finałem play-off…
Gdyby tak się stało, że ten Blackpool pokona Cardiff i awansuje do Premiership, to czy to będzie dla nich nowe otwarcie, czy też tragedia ?
Chyba jednak lepiej dla nich, żeby tego meczu nie wygrali.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)