Hormonalna terapia a zdrowie kobiet. Są najnowsze wyniki badań

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Hormonalna terapia zastępcza (HTZ) od lat budzi obawy związane z bezpieczeństwem, szczególnie w kontekście ryzyka nowotworów i przedwczesnej śmierci. Najnowsze duńskie badanie opublikowane w BMJ, obejmujące ponad 800 tys. kobiet, podważa te obawy – wskazuje, że stosowanie HTZ w okresie okołomenopauzalnym nie zwiększa ryzyka zgonu, jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych.

Z artykułu dowiesz się: 

  • Czy hormonalna terapia zastępcza zwiększa ryzyko śmierci
  • Jakie wyniki przyniosło jedno z największych badań na świecie
  • Które kobiety mogą bezpiecznie stosować HTZ
  • Jakie dodatkowe korzyści może przynosić terapia hormonalna

Autorzy pracy oceniają, że wyniki te pozostają w zgodzie z aktualnymi rekomendacjami, aby kobiety w okresie okołomenopauzalnym, u których występują umiarkowane lub ciężkie objawy i które nie mają przeciwwskazań, stosowały hormonalną terapię zastępczą.  


Czym jest hormonalna terapia zastępcza?

Hormonalna terapia zastępcza (HTZ), określana też jako hormonalna terapia menopauzalna, może łagodzić uciążliwe objawy towarzyszące kobietom w okresie okołomenopauzalnym, tj. przez kilka lat przed ostatnią miesiączką (menopauzą) i kilka lat po niej. Należą tu między innymi: uderzenia gorąca, nadmierna potliwość, zaburzenia snu, chwiejność nastroju czy wręcz depresja.

W ciągu ostatnich dwóch dekad liczba pań stosujących HTZ systematycznie malała, głównie ze względu na obawy dotyczące jej bezpieczeństwa, w tym m.in. jej wpływu na ryzyko zachorowania na raka piesi i inne nowotwory kobiece.

Aby sprawdzić związek miedzy stosowaniem HTZ a ryzykiem przedwczesnego zgonu, naukowcy pod kierunkiem Andersa Pretzmanna Mikkelsena ze Szpitala Uniwersyteckiego w Kopenhadze w Danii wykorzystali ogólnokrajowe duńskie rejestry do zgromadzenia danych na temat kobiet urodzonych w latach 1950-1977. Ich stan zdrowia monitorowano, od kiedy ukończyły 45. rok życia, przez średnio 14 lat.

Z badania wykluczono te panie, u których występowały potencjalne przeciwwskazania do stosowania HTZ, takie jak np. problemy z nadmierną krzepliwością krwi (trombofilia), zakrzepicą tętniczą lub żylną, chorobami wątroby, rakiem piersi, macicy lub jajników, a także te, które wcześniej stosowały hormonalną terapię zastępczą lub przeszły operację usunięcia obu jajników (obustronna owariektomia).  


Ponad 800 tys. kobiet pod obserwacją przez 14 lat

Pod uwagę wzięto również inne czynniki, mogące mieć wpływ na ostateczne wyniki, w tym: wiek kobiet, liczbę dzieci, wykształcenie, dochód, kraj urodzenia oraz schorzenia współistniejące, takie jak cukrzyca, nadciśnienie tętnicze i choroby serca. Spośród 876 805 pań objętych analizą blisko 12 proc., tj. 104 086, zrealizowało receptę na hormonalną terapię menopauzalną, a 5,4 proc., tj. 47 594, zmarło.

Pod koniec okresu obserwacji mediana czasu stosowania HTZ wynosiła 1,7 roku, przy czym 4,7 proc. (41 433) kobiet stosowało ją krócej niż rok, a tylko 0,8 proc. (7337) przez 10 lat lub dłużej.

Bez uwzględniania innych czynników mogących wpływać na ryzyko zgonu z jakiejkolwiek przyczyny, w grupie kobiet stosujących HTZ w przeszłości lub obecnie wskaźnik śmiertelności był wyższy niż w grupie pań, które nie stosowały terapii hormonalnej w okresie okołomenopauzalnym. Jednak gdy pod uwagę wzięto dodatkowe czynniki, nie stwierdzono istotnej różnicy odnośnie ryzyka zgonu.

Badacze nie odnotowali, by czas stosowania HTZ miał wpływ na ryzyko zgonu – nie stwierdzono wyższego ryzyka nawet po 10 lub więcej latach korzystania z tej terapii. Między grupami nie zaobserwowano również jednoznacznych różnic w śmiertelności z przyczyn sercowo-naczyniowych ani z powodu nowotworów.

Dodatkowa analiza w grupie 703 kobiet, które w wieku 45–54 lat przeszły obustronną owariektomię (usunięcie jajników) z przyczyn innych niż nowotworowe, wykazała znaczną poprawę przeżywalności w przypadku stosowania hormonalnej terapii menopauzalnej. Ryzyko zgonu było w tej grupie o 27–34 proc. niższe w porównaniu z kobietami z tej samej grupy, które nie stosowały HTZ. 

Kiedy terapia hormonalna może być bezpieczna?

Jak oceniają badacze, powinno to skłonić do dalszej dyskusji na temat tego, czy większej liczbie kobiet po przejściu tego typu zabiegu powinno się oferować terapię hormonalną. Zaobserwowano również, że HTZ podawana przezskórnie (np. w postaci plastrów lub żeli) wiązała się z nieco niższym ryzykiem zgonu w porównaniu z brakiem terapii. Autorzy pracy podkreślają jednak, że trzeba to zweryfikować w przyszłych badaniach.

Zwracają również uwagę, że ponieważ jest to badanie obserwacyjne, nie można wyciągnąć jednoznacznych wniosków na temat zależności przyczynowo-skutkowych. Zdaniem naukowców istotne jest jednak to, że ich badanie było duże i objęło niemal całe pokolenie kobiet, a wyniki nie uległy zmianie po licznych analizach. 


Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości