Odebranie przysięgi od dwóch kandydatów na sędziów TK
W środę do Pałacu Prezydenckiego zaproszeni zostali dwoje sędziów wybranych przez Sejm – Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek. Spotkania zaplanowano odpowiednio na godz. 11 i 11:30. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapowiedział, że o godz. 12 szef KPRP Zbigniew Bogucki przedstawi szczegóły działań głowy państwa wobec Trybunału. Na razie nie wiadomo, czy podczas spotkań dojdzie do przyjęcia ślubowania.
- Nie może być tak w państwie prawa (…), że nie są wybierani sędziowie TK od grudnia 2023 roku, po czym marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wychodzi w poniedziałek przed południem i mówi, że uruchamia procedurę zgłaszania kandydatów do TK i daje 48 godzin posłom na wskazanie kandydatów, którzy będą potem głosowani przez Sejm - ocenił Leśkiewicz.
Magdalena Bentkowska, wybrana w marcu przez parlament, złożyła ślubowanie przed prezydentem i została formalnie sędzią TK. Podobnie stało się w przypadku Dariusza Szostka, który zjawił się dziś w Pałacu Prezydenckim.
Prezydent wyjaśni stanowisko ws. TK
Dlaczego Karol Nawrocki odbierze przysięgę od dwóch, a nie całej szóstki kandydatów na członków TK, wybranych przez Sejm? Tłumaczył to były wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.
- Może dlatego, że tylko ta dwójka została powołana zgodnie z regulaminem Sejmu. Otóż kadencje sędziów TK są indywidualne. Ich następcy powinni być więc wybierani na zakładkę, zgodnie z kończącymi się poszczególnymi kadencjami. Zgodnie z art. 30 ust. 3 pkt 1 regulaminu trzeba zgłaszać kandydatów na 30 dni przed upływem danej kadencji. A tak uczyniono w przypadku tylko dwóch kończących się kadencji - PiS zgłosił w regulaminowym terminie swoich kandydatów - Marka Asta i prof. Artura Kotowskiego. Nie udało się ich wybrać, ale procedura została prawidłowo uruchomiona i kolejni kandydaci na te dwa wakaty byli już zgłaszani wg art. 30 ust. 3 pkt 5 regulaminu - napisał.
- Więc dokonany ostatnio wybór dwójki nowych sędziów TK był zgodny z regulaminem. Wobec pozostałych czterech kandydatów termin z art. 30 ust. 3 pkt 1 upłynął jednak bezpowrotnie, bo nie zgłoszono na te cztery wakaty w regulaminowym czasie żadnego kandydata. I nie można tu już zastosować punktu 5, dlatego ich wybór jest nielegalny - ocenił poseł PiS.
Sędzia Krystian Markiewicz, były szef Iustitii, nie ma wątpliwości, że dwójka kandydatów z zaproszeniem od prezydenta powinna udać się do Pałacu Prezydenckiego i złożyć ślubowanie. - Myślę, że solidarność można pokazywać na różne sposoby. W tym wypadku jeżeli prezydent tak postanowił, że dzisiaj będzie tylko i wyłącznie dwójka, no to stało się, jak się stało - komentował. Markiewicz nie dostał zaproszenia na uroczystość do Pałacu Prezydenckiego.
Żurek szykuje plan "B"
Szef resortu sprawiedliwości w rozmowie z PAP wskazał, że zapis o złożeniu ślubowania "wobec prezydenta” nie musi oznaczać bezpośredniego spotkania.
– Dzisiaj już, jak widać, "wobec prezydenta” może nie oznaczać "bezpośrednio, twarzą w twarz” – stwierdził Waldemar Żurek. Ustawa o funkcjonowaniu TK precyzuje jednak: "Osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie następującej treści: "Ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie Narodowi, stać na straży Konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą starannością.". Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania "Tak mi dopomóż Bóg" oraz "Odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału".
Według Żurka, najważniejsza jest skuteczność działania państwa, dlatego dopuszcza różne warianty – od ślubowania przed parlamentem, przez marszałka Sejmu, aż po formę zdalną. W jego opinii, zgodnie z przepisami to Sejm decyduje o wyborze sędziów TK, a sam akt ślubowania nie powinien blokować ich rozpoczęcia pracy.
Fot. Karol Nawrocki, prezydent/PAP
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (120)