Jutro UEFA ma podjąć decyzje w sprawie programu nazwanego roboczo „Zasady fair play”. Program ten ma dotyczyć rozgrywek klubowych, firmowanych przez UEFA, czyli: Liga Mistrzów i Liga Europejska na lata 2012-2013.
Jako że interesuję się ligą angielską w szczególności, to przedstawiam „problem” z pozycji Wyspiarzy.
Ów projekt jest wysoce kontrowersyjny. Nie dotyczy zwykłych śmiertelników, którzy nie obracają dziesiątkami milionów euro. Ten projekt dotyczy najbogatszych w futbolowej branży.
Te nowe rozwiązania dotyczą najlepszych europejskich klubów. Czyż można sobie wyobrazić te rozgrywki bez takich klubów jak Chelsea, Liverpool, czy Manchester City ?
Tak może sie stać po zatwierdzeniu przez UEFA finansowej zasady „fair-play”. Te zasady wykluczają
w zasadzie udział większości klubów angielskich z tych rozgrywek, które w tym roku uzyskały na boisku mandat do walki o europejskie trofea.
Chodzi o tak zwany „próg rentowności” klubu.
Celem Platiniego jest wyeliminowanie z rozgrywek klubów z nadmiernym zadłużeniem. Takich klubów oprócz wymienionych jest sporo w Europie. Nawet Real na dziś nie spełnia kryteriów. Cała ta sytuacja jest co najmniej krępująca. Jeżeli ten zamysł Platiniego wejdzie jutro w życie, to czołowe kluby europejskie czeka niespotykana redukcja kosztów.
W opcji pozostaje obniżenie pensji zawodnikom oraz sztabowi trenerskiemu, podniesienie cen biletów, dodatkowe zainwestowanie w szkolenie młodzieży w akademiach klubowych ( te koszty mają być odliczane), no i zmniejszenie kwot transferowych przede wszystkim.. Kontrowersje budzi też fakt udzielanych pożyczek dla klubów. Tu też przewiduje się limity.
Związek przedstawicieli klubów Premiership zgodził się z większością proponowanych zmian, uważa jednak, że jest za mało czasu na to, aby kluby mogły się do nowych zasad zastosować.
Debet Chelsea na ten czas wynosi 93 mln Ł, a Manchesteru City 47 mln Ł. Właściciele nie stracili jednak wiarygodności (Abramowicz, szejk Mansour). Manchester United uniknął kłopotów tylko i wyłącznie z powodu sprzedaży Ronaldo.
Właściciele klubów widzą jakieś tam wyjście w emisji akcji klubowych oraz w akademiach piłkarskich, ale i to może się okazać za mało, aby spełnić wymagania UEFA.
UEFA zaproponowała klubom ograniczenie debetu do 38.5 mln Ł w przeciągu trzech lat oraz dalszą redukcję w przeciągu kolejnych trzech lat do poziomu 25.5 mln Ł.
Na dzień dzisiejszy 14 klubów Premiership nie spełnia proponowanego kryterium, w tym Aston Villa (46 mln Ł) .
Czy to dobry ruch ze strony UEFA ?
Wątpię.
Rozgrywka i tak dotyczy tytanów piłki. Średnie kluby europejskie nawet nie śnią o takich pieniądzach i nie mają takich debetów, bo w przeciwnym razie na ich obiektach nie byłoby nawet tablicy pamiątkowej.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)