Jestem po pierwszej połowie Wisły ze Śląskiem… 0:0. Nie będę komentował tego meczu. Chciałbym tylko zwrócić uwagę na swoistą nowomowę, która opanowała komentatorów i ich gości w sferze … komentarzy meczowych.
Tak się głowię …, hmm… gra na pierwszy kontakt ?
Może chodzi o zwyczajną grę z pierwszej piłki ?
Może chodzi o ilość bezpośrednich zagrań z pierwszej piłki ??
Może chodzi o jakieś wyjątkowe napięcie panujące w gniazdu z energią elektryczną, a sposobem podań ????
No a ta komunikacja, która szwankuje , wg komentatorów i ich gości ?
O ile pamiętam, to takie szwankowanie komunikacji nie znaczyło nic więcej niż stwierdzenie trenera: „facet, biegasz po boisku bez sensu !”
No a gra z pominięciem drugiej linii to już majstersztyk.
Znaczy to, ni mniej, ni więcej, gramy długą piłką do przodu !
Uczcie się ludziska, bo profesjonalizm konferansjerów i ich mocodawców i tak zrobi wam wodę z mózgów.
Już niedługo zobaczycie mecze, gdzie powiedzą wam, że byliście świadkami kolejnego , fascynującego widowiska, na nowym stadionie, w obliczu 30 tys. widzów.
Grajmy więc „długą piłką do przodu”.
Komunikacja zapewne przestanie szwankować. Stanie się "normą".


Komentarze
Pokaż komentarze (5)