Tragicznej sytuacji w Wodzisławiu Śląskim nie widać końca. Wczoraj wszyscy piłkarze wystąpili do PZPN o rozwiązanie kontraktów z winy klubu.
To co dzieje się w tej chwili w Wodzisławiu Śląskim, trudno jakkolwiek optymistycznie skomentować. Zawodnicy w poniedziałek byli na rozmowach u Prezesa Marka Zdrahala i Prokurenta Jana Muchy.
Ci ponoć zapewniają, że Odra z tej trudnej sytuacji wyjdzie i na wiosnę wystartuje w rozgrywkach pierwszej ligi.
Po minach zawodników można jednak stwierdzić zupełnie coś innego.
Jedna z osób pracujących w klubie stwierdziła, że na licencję, by grać na wiosnę, nie ma szans. Bieżąca sytuacja jest zbyt trudna, aby udało się z niej wyjść.
W klubie obecny był wczoraj między innymi skonfliktowany z obecnym zarządem były prezes Dariusz Kozielski. Był również trener Miroslav Copijak, który zastąpi Jarosława Skrobacza z którym Odra nie przedłużyła wczoraj umowy.
Odrę najpewniej czeka degradacja o kilka klas rozgrywkowych w dół. Piłkarzom naprawdę nie ma czego zazdrościć, bo każdy z nich zadłuża się gdzie tylko może.
Szalę goryczy przelał taki oto obrazek zaobserwowany przez kibiców w siedzibie klubu. Jeden z piłkarzy prosił o drobną pożyczkę niewielkiej kwoty... gospodarza klubu! Tak, tak - to ten pan, który wydaje sprzęt piłkarzom! Tragicznej sytuacji nie widać końca. Piłkarze ostatni trening odbędą w najbliższą środę. Najprawdopodobniej będzie on ostatnim dla wszystkich zawodników Odry.
Wiosną, wszystko wskazuje na to, Odra zostanie zdegradowana o 2 klasy rozgrywkowe niżej, czyli do trzeciej ligi. Pozostanie działaczom pół roku na refleksję.
Mimo wszystko szkoda.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)