Zebe Zebe
477
BLOG

622 upadki Zebe’yego

Zebe Zebe Kultura Obserwuj notkę 18

 

Ci co mnie znają, wiedzą, że lubię podkochiwać się w śpiewających dzierlatkach. To moje prawo starego pryka !

No bo Pink jest dla mnie czymś w czym pięćdziesięciolatek „ ponad” , może spokojne się zadurzyć, bo i tak nie pojedzie na jej koncert, a co najwyżej kupi sobie DVD. To samo z paniusią Brooke Fraser. Nie dość, że ta szelma jest urocza, ma coś z Joan Birkin , to jeszcze rewelacyjnie śpiewa na dodatek ! No i ta Amy, ta zmarła Winehouse, czysta rozkosz dla duszy.

Nie za bardzo podniecają mnie cukierkowe laleczki w typie Dody, czy też filigranowej Steczkowskiej, lub też monstrualnej Kayi. To nie to. Nie to co było, a było wiele fascynujących kobiet, o których wartałoby przynajmniej wzmiankę napisać. Czasu zbyt mało, a i chęci już nie taki.

Spróbuję jednak, tylko bez kolejności rankingowej, bo  sam mam w głowie mętlik. Tych kobiet było… ojojoj !

Michelle Phillips, Karol King, nadgruba  Kass Eliott, brzydula Patty Smith, słodka Emmylou Harris, cycata Dolly, no I Nico, ta, co nie miała pojęcia o śpiewaniu, a swoje z „Lju” Redem zrobiła.

Kościasta Joan Baez, półkrwi Indianka, egzaltowana Denevue w „Paris, Paris” .

Kobieta ma w sobie coś. To nie chodzi  o urodę. Chodzi to coś, co nas mężczyzn nad wyraz intryguje.

Właśnie zabrałem się ponownie za lekturę Witkiewicza, czyli 622 upadki Bunga.

Nie wiem na ile to moje upadki ;)

Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Kultura