Zapewne dla nikogo nie jest jakimś tam zaskoczeniem dymisja Maaskanta oraz Kafarskiego. Wydawałoby się, że chodzi o słabe wyniki tak Wisły jak i Lechii. Ciężar gatunkowy obu dymisji jest jednak zdecydowanie różny.
Chwaliłem swego czasu Maaskanta za było, nie było europejską wizję piłki w Grodzie Kraka. Początki były niezłe i wysoce obiecujące. Parę udanych transferów, parę niewypałów. Tym niemniej ta Wisła cos tam zaczęła grać. I tylko zdziwienie mnie brało, że nie stać Maaskanta na dobrego napastnika. Genkow i Biton to jednak europejska trzecia liga.
Gdy przyszedł czas kontuzji, Wisła rozsypała się jak domek z kart. Okazało się, że za fasadą jest pustka. Okazało się, że bez Meliksona i Sobolewskiego, Małeckiego i Boguskiego, nie ma Wisły. Pozostałych przy zdrowiu zawodników nie stać już było na nic więcej poza to, co prezentują od zawsze w Wiśle. Okazało się, że ich umiejętności już się nie rozwiną, a poziom ich gry wolno pikuje w dół. Można by powiedzieć, że szkoda Wisły. Dziś trzeba rozpoczynać wszystko od nowa. Będzie to jednak właściciela sporo kosztowało. Jeżeli na ławce trenerskiej zasiądzie Jimenez, to nie po to, by oglądać Jaliensa lub Genkowa w akcji. O tym Cupiał powinien wiedzieć przede wszystkim. Sprawa jest rozwojowa.Dziś awaryjnie Wisłe poprowadzi Kazimierz Moskal...
Co do Kafarskiego, czy też tydzień temu zwolnionego z „opieki” nad miedziowymi Urbana, można tylko wzruszyć ramionami. Stara prawda mówi, że jeżeli włodarze klubu nie mają ambicji, to i trenera dobiorą sobie na swoje podobieństwo. I tu już nawet nie chodzi o pieniądze w pierwszej kolejności.
Oba wymienione kluby stać tylko na miernoty i niech tak zostanie.
Sukces zaś odnotował Michał Probierz, bo rzadko się zdarza, by polski trener dostał ofertę z zagranicy i to ofertę atrakcyjną. Życzmy mu powodzenia.
Na koniec parę ciepłych słów o Sebastianie Mili. Wydawało się, że ten zawodnik wszystko co najlepsze, ma już dawno za sobą. Tymczasem jest on niekwestionowaną gwiazdą w środku pola Śląska Wrocław. Jak dla mnie, to jest obecnie chyba najlepszym rozgrywającym w całej Ekstraklasie. Mila cieszy się grą. Mila gra na pełnych obrotach 90 minut !
I to jest właśnie prawdziwe męstwo na miarę naszej Ekstraklasy !


Komentarze
Pokaż komentarze (3)