Zebe Zebe
559
BLOG

Trzech Muszkieterów z Dortmundu

Zebe Zebe Rozmaitości Obserwuj notkę 9

 

Zapewne wszyscy sobie zdajemy sprawę, że polscy piłkarze nigdy nie dorównają  w wyszkoleniu technicznym „południowcom”. Tak już jest ten świat skonstruowany, że pewne cechy osobowościowe  są inne u  ludzi z południa, a inne u tych z północy. Nie znaczy to, ze jakaś nacja ma przewagę nad inną.
 
Piłkarze z północy nadrabiają  konsekwencją działań oraz  większym zdyscyplinowaniem na boisku.
We wczorajszym meczu reprezentacja Polski na tle przeżywających kryzys Włochów , wypadła zdecydowanie źle. Można się było spodziewać, że tego meczu nie wygramy, bo też nie byliśmy faworytami. Z drugiej strony można było założyć, że okoliczności – nowy stadion, ponad 40 tys. widzów – spowodują to, że „nasi” wzniosą się na wyżyny swoich umiejętności.
 
Prawda okazała się jednak brutalna. Na tle kreatywnych, dobrze zorganizowanych Włochów, nie zaprezentowaliśmy ani jednego waloru, czy też elementu w grze, w którym moglibyśmy Italiańcom dorównać.
Szczególnie znamienne jest to, że nasza czołowa eksportowa trójka rodem z Dortmundu, wypadła podobnie blado jak pozostała reszta zawodników.
Największym mankamentem kadry Smudy jest to, że drużyna nie prezentuje jakiegokolwiek stylu gry. Byłbym niesprawiedliwy… jest styl !
 
Pierwsze 20 minut, to żywiołowy chaos, do pierwszej kontry przeciwnika. Potem już jest tylko bezradność. Tę bezradność Polaków szczególnie wyraźnie zobaczyliśmy wczoraj. Smuda przetestował już wszystkie ustawienia z możliwych. Zaczęło się od słynnego 4-3-3 w meczu z Hiszpanią. Efekt: 0:6.
 
Dziś gramy 4-5-1 z Lewandowskim na „szpicy”. Mają go wspomagać na skrzydłach  Błaszykowski i Peszko ( czwarty muszkieter z Bundesligi). Wszyscy razem maja być motorem akcji ofensywnych. Jeżeli już o tych niemieckich „stranieri”, by być tym razem we włoskich klimatach, to warto wspomnieć o Piszczku, którego  Balotelli robił jak chciał. A przecież ten Balotelli to nie Messi, czy inny Ronaldo !
 
Niestety, nie posiadamy obecnie piłkarzy na tyle kreatywnych, by zaskoczyć dobrego przeciwnika jakimkolwiek niekonwencjonalnym zagraniem. To wszystko jest tak samo przewidywalne jak fakt, że po nocy przychodzi dzień.
Tu nie chodzi  już o ambicję, bo ona może i jest. Tu chodzi głównie o cechy motoryczne. Nawet tych nie posiadają nasi piłkarze. Czymś przecież braki trzeba nadrabiać. Jeżeli już brak umiejętności piłkarskich, to trzeba prezentować żelazną dyscyplinę taktyczną, a do niej potrzebna jest wysoka wydolność fizyczna.
 
No i przyjrzyjmy się naszym piłkarzom… Błaszczykowski, Peszko… dla nich 45 minut to i tak za dużo. Lepiej z Lewandowskim, ale skąd ma uzyskać wsparcie, jak środkowi pomocnicy są zaabsorbowani walką o utrzymanie się na nogach, nie mówiąc już o rozegraniu piłki ?
No i obrońcy… tak trudno jest zablokować jednego napastnika ?
 
 
Polska - Włochy 0:2 (0:1)
 
Bramki: Mario Balotelli (30), Giampaolo Pazzini (60).
 
Polska: Wojciech Szczęsny - Łukasz Piszczek, Arkadiusz Głowacki, Damien Perquis (69. Marcin Wasilewski), Jakub Wawrzyniak - Rafał Murawski (80. Dariusz Dudka), Eugen Polanski (65. Adam Matuszczyk) - Jakub Błaszczykowski, Ludovic Obraniak (56. Paweł Brożek), Sławomir Peszko (65. Adrian Mierzejewski) - Robert Lewandowski.
 
Włochy: Gianluigi Buffon - Ignazio Abate, Andrea Ranocchia, Giorgio Chiellini, Domenico Criscito (77. Angelo Ogbonna) - Daniele De Rossi (46. Thiago Motta), Andrea Pirlo (46. Simone Pepe), Riccardo Montolivo (61.Alessandro Matri), Claudio Marchisio (62. Alberto Aquilani) - Giampaolo Pazzini (61. Antonio Nocerino), Mario Balotelli.
 
Buffon z flaga w ręce
  Polacy bez flagi...
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Rozmaitości