Gabrysia, moja żona
Gabrysia, moja żona
Zebe Zebe
447
BLOG

Dwa razy pięćdziesiąt sześć

Zebe Zebe Rozmaitości Obserwuj notkę 19

Tak się dziwnie ułożyło, że dziś obchodzę pięćdziesiąte szóste urodziny, jak na rocznik pięćdziesiąty szósty przypadło.
Pamiętam kolejne, śmieszne daty:  szósty, szósty, sześćdziesiąty szósty, siódmy, siódmy, siedemdziesiąty siódmy, ósmy,  ósmy osiemdziesiąty ósmy, dziewiąty dziewiąty dziewięćdziesiąty dziewiąty…
Zawsze to było jakąś tam okazją do wszystkiego, nawet kompletnie zwariowanego.
Można to  było odebrać jako  fikuśne życzenia, czy też irracjonalne wróżby.
 Było to jednak miłe. I niech tak pozostanie.
Publikuję parę zdjęć z moich młodych lat, związanych z miłością mojego życia, Gabrysią.
To Jej dziękuję przede wszystkim za miłość i wytrwałość…
No i na koniec zrobię sobie prezent. Ten w update… kobieta jest zawsze ujmująca.

 

Zobacz galerię zdjęć:

Razem w Warszawie, 1978
Razem w Warszawie, 1978 Młody ojciec My młodzi razem
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Rozmaitości