Zebe Zebe
168
BLOG

Novara

Zebe Zebe Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Przyznam się bez bicia, że dopiero w niedzielę dowiedziałem się iż we włoskiej  Serie A gra taki zespół jak Novara. Zawsze przeglądam wyniki na livescore i tak sobie patrzę jak tam Milany, czy inne Barcelony sobie radzą.
O lidze włoskiej to ja za bardzo nie mam pojęcia i czasami jak zdarzy mi się jakiś mecz z tej ligi obejrzeć w C+, to ci wszyscy Del Amatoro i Gigi Amorosso wydają mi się graczami co najmniej z Marsa. No i ta długowieczność wszelkiej maści  Sedorfów…
 
No i ta Novara wygrała z Interem w Mediolanie. Początkowo to sobie pomyślałem, że to jakiś sparring był, ale nie, to było spotkanie Serie A. Zapewne w tej Novarze przez kolejne 50 lat będzie o tym meczu głośno, a wieści o tym tryumfie przejdą na kolejne pokolenia.
 
A u nas ?
 
Okazuje się, że twierdza Breslau jest nie do zdobycia. Nowy, odpicowany stadion bez udziału kibiców gości, a w Zabrzu, to w ogóle nikt nie wejdzie na płytę. Nawet zawodnicy. Nowa wersja piosenki , tym razem o górniku tułaczu, co to idzie borem, lasem.
Albo taki Legionista Tułacz, co to miota się pomiędzy Brukselą, a Reichem. W końcu prawie , że Latający Holender rodem z Wagnera cumuje , a raczej osiada na niemieckiej mieliźnie. No i drugi spryciarz, co to czekał, aż się okienko transferowe zamknie , by w spokoju do Groźnego się przysposobić, a wszystko za sprawą „kopu do zada” przez budujących potęgę Legii hochsztaplerów.
 
Narodowy zaś , oddany, czy nie oddany (?), coraz bardziej kojarzy mi się z ruinami Coloseum, by wrócić na włoską ziemię. Zamknięcie dachu może grozić śmiercią lub kalectwem, podobnie jak łażenie po zmurszałych murach. A zresztą to ponoć wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, nie zaś na Narodowy, bo tam ni jak dotrzeć i ni jak uciec.
 
A Novara, niestety i tak wyleci z Serie A.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości