Zebe Zebe
209
BLOG

Parę uwag po dwumeczu

Zebe Zebe Rozmaitości Obserwuj notkę 8

Obejrzałem wczoraj oba mecze naszych drużyn w Lidze Europy. Parę uwag:
Tak zespoły z Portugalii jak i z Belgii nie zaprezentował w Polsce niczego nadzwyczajnego. Oba były do ogrania, co nie znaczy, że w rewanżach nasze drużyny będą faworytami. Raczej jednak nie.
 
 
Płyta boiska
 
 
W Warszawie pokpiono sprawę. Płyta nie była przygotowana należycie – była „przygotowana” fatalnie, co skutkowało widowiskiem nie najlepszej jakości oraz nie pozwoliło na zaprezentowanie jakiejś sensownej gry oby drużynom. W Krakowie zaś przygotowano boisko nienagannie. Widać to było po szybkości z jaką zawodnicy poruszali się po murawie. Nie wyrywano kołkami darni, a akcje miały jakąś tam płynność. Mecz oglądało się w miarę przyjemnie.
 
Liderzy.
 
Tak jak w Legii wyraźnie dało się zauważyć brak Radovica, tak w Wiśle Melikson pokazał, że to 1/3 drużyny. Dawno tak dobrego Meliksona nie oglądałem. Legia zaś nie miała w swoich szeregach takiego playmakera, bo ani Rybus, ani pozostali nie potrafili wywrzeć swojego piętna na grze. To wszystko było przypadkowe i w dużej mierze  okupione nadmiernym wysiłkiem fizycznym. Ljuboja rozegrał jeden ze swych słabszych meczów . Młody Kosecki to nieporozumienie, a Żyro jeszcze sporo musi się uczyć, by zagrać przynajmniej 30 minut na przyzwoitym poziomie. Inaczej w Wiśle. Zawodnicy potrafili utrzymać dyscyplinę w poszczególnych formacjach grając ponad godzinę w „10”. W ich grze nie było przestojów.
 
Kibice.
 
Zabawa w rzucanie śnieżkami będzie zapewne oba kluby sporo kosztowała. Legię na pewno. Frekwencja na obu obiektach była przyzwoita, zważywszy na warunki.
 
Podsumowanie
 
Lepsze wrażenie pozostawiła Wisła, chociaż i Legii nie można było odmówić woli walki i determinacji. Widać, że w Krakowie przykładają większą troskę o stan płyty, co zapewne przekłada się wprost na zdolności organizacyjne w obu klubach. Wisła zagrała w ciekawym składzie bez Holendrów. Wyszło nieźle. Czerwona kartka – chyba zbyt pochopnie zdecydował sędzia.
 
Szanse.
 
Do wczoraj określałem je na 50/50. Dziś nieco zmalały, co nie znaczy, że oba nasze kluby są bez szans.
 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Rozmaitości