Albo ten sam Rumak wyrywa kopytami trawę razem z korzeniami, co na stadionie w Poznaniu nie jest wielką sztuką.
Rozumiem jednak decyzję włodarzy Lecha, bo przyznam, że w obecnej sytuacji Kolejorza byłoby absurdem zatrudniać trenera, który zażyczyłby sobie zapewne pensję nieporównywalną do tej, na którą ów Mariusz Rumak przystał.
Jak by na to nie patrzeć, gdybym był właścicielem Lecha, zrobiłbym w obecnej sytuacji podobnie.
Nowy szkoleniowiec Lecha ma na swoim koncie sukcesy w pracy z młodzieżą. Ktoś, kto chociaż trochę zobaczył od podszewki „z czym to się je”, to wie o czym piszę. Praca z młodzieżą daje więcej satysfakcji niż praca z seniorami, a zarazem wymaga wywalczenia sobie autentycznego autorytetu u młodych ludzi. Wymaga zastosowania całkiem innych instrumentów motywacyjnych. Wymaga dodatkowo dobrej znajomości psychiki młodych ludzi. To jest po prostu harówa !
Zresztą dzisiaj wiek 35 lat, to już nie jest wiek młodzieniaszka. Kiedy zacząć odnosić sukcesy z seniorami jak nie w tym wieku ?
Lech zrobił więc racjonalny ruch ( nomen omen Ruch ;))w obecnej sytuacji.
No a Rumak ma zadanie zrobić porządek w tej stajni Augiasza. Jest co robić. Zmanierowane „gwiazdy”, których ni jak nie da się sprzedać, czyli Rudniev i Stilic, coraz bardziej karykaturalny Arboleda, zahukana reszta, co to nogi nie włoży za Chiny Ludowe tam, gdzie akurat trzeba, bo koszulka się pobrudzi, a fryzura zniekształci, wymagają natychmiastowej terapii wstrząsowej.
Mnie to się widzi, że w tym Lechu to zwyczajna sitwa starszyzny się porobiła i pora to zgromadzenie rozkurzyć na trzy wiatry.
Nie wiem na ile świadomy tego jest Rutkowski. Wiem za to, że ten Mariusz Rumak może mu zdjąć bielmo z oczu.
Jednym słowem ma swoje pięć minut. Życzę mu powodzenia, bo inny Lech chciałbym oglądać.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)