Zebe Zebe
201
BLOG

Kolaps olimpijsko – mistrzowski

Zebe Zebe Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

Na niespełna 90 dni przed Euro2012 wiemy już, że Polskę odwiedzi o co najmniej 30% mniej kibiców, czy też turystów niż pierwotnie zakładano.
Nawet w kolebce footballu, czyli w Anglii polsko-ukraińska impreza cieszy się skromnym zainteresowaniem, co jest niejako swoistym ewenementem.
 
Jedną z przyczyn słabego zainteresowania imprezą ze strony obcokrajowców jest problem komunikacyjny wynikający głównie ze złej infrastruktury tak w obszarze dróg i autostrad jak i na szeroko rozumianej kolei. Pozostają połączenia lotnicze, ale i one , nawet przy dużej dozie dobrej woli nie są panaceum na ogólny stan możliwości komunikacyjnych tak Polski jak i Ukrainy. To wszystko zwiększa koszty dodatkowe,  nie związane z samym przeżywaniem doznań sportowych na stadionach.
 
Jest wreszcie drugi czynnik nie sprzyjający Euro’2012, może nawet bardziej znaczący niż ten pierwszy. Tym czynnikiem jest rozpoczynająca się miesiąc po zakończeniu Euro’2012 Olimpiada w Londynie.
Europę więc czekają dwie imprezy sportowe pochłaniające miliardy euro wydane na przygotowanie obu tych imprez. Oczywistym jest, że ranga Olimpiady jest znacznie wyższa niż Mistrzostw Europy w piłce nożnej i nosi znamiona imprezy światowej w przeciwieństwie do jednak „lokalnej” rangi Euro’2012.
Podobny konflikt interesów zdarzył się w Europie w roku 2004, gdy Mistrzostwa Europy organizowała Portugalia, a konkurencyjną imprezą była Olimpiada w Atenach. Wtedy jednak UEFA podzieliła się z Portugalią wpływami z imprezy w stosunku „fifty-fifty”, rekompensując niejako gospodarzom poniesione koszty. Dziś jednak UEFA nie ma się zamiaru dzielić wpływami tak z Polską, jak i z Ukrainą.
 
Nie wiem czy były prowadzone w tej sprawie jakiekolwiek negocjacje z UEFA ze strony Polski i Ukrainy. Obawiam się jednak, że nie były prowadzone, bo na ten temat nie znalazłem żadnej wzmianki. Jednym słowem cały profit z imprezy zgarnie UEFA nie ponosząc na dodatek żadnych kosztów .
Nam zaś pozostaną na osłodę dodatkowe  wpływy z płatnych autostrad, wpływy z biletów na kolei, czy też zarobek hotelarzy i restauratorów, które i tak bezpośrednio nie zasilą budżetu państwa.
 
UEFA już wyliczyła swój zysk z imprezy, który ma wynieść ok. 2.5 mld euro. Ktoś powie, że to nie dużo, gdy uzmysłowimy sobie, że tylko polskie wydatki związane z całościowym przygotowaniem mistrzostw wyniosą powyżej 25 mld euro. Sama jednak budowa stadionów we Wrocławiu, Gdańsku i Warszawie pochłonęła ponad 2 mld zł. Tak więc było się jednak o co bić z UEFĄ w kwestii częściowej partycypacji w kosztach.
 
Któż jednak  „bogatemu” zabroni…
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości