Zebe Zebe
1308
BLOG

Kicz czyli twitterowy obciach

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 22

Jak to przeważnie bywa , narzędzia, które ktoś tam wymyślił w jakimś  celu niekoniecznie znajdują zastosowanie zgodnie z intencjami twórcy. Ponoć coca cola działa skuteczniej niż najlepszy odrdzewiacz, a sok z cytryny najlepiej czyści  srebro.
 
Mamy wreszcie twittera dzięki któremu w sposób dziecinnie prosty możemy uzyskać opinię  głupka, chłopka roztropka, idioty, kretyna, kłamcy, pedała, rasisty, ksenofoba, faszysty, bufona, narcyza, hipokryty, (…) no i zwykłego ciecia. Nie ma co marzyć,  by zyskać opinię mądrego, roztropnego, uczciwego (…), a nader wszystko odpowiedzialnego.
 
Dzieje się tak dlatego, ze twitter   stał się największym  światowym skupiskiem trolli wszelkiej maści. Stał się też głównym źródłem obciachu dla niektórych i źródłem inspiracji  dla sporej reszty. Dzieje twittera  są  więc w pewnym sensie dziejami kiczu, który w prostej linii wywodzi się z przemożnej chęci  małpowania innych.
 
Chyba większość z nas pamięta jak  europoseł Siwiec twitował z kościoła , w którym ślub brała jedynaczka Kwaśniewskiego.  Warto też przypomnieć twit naszego premiera z grudnia ubiegłego roku - Leżę z grypą w łóżku a obok żona, nie Graś!  I to wszystko „live” na antenie TVN24 . Oj było używanie na blogach.
 
Albo takie coś w wykonaniu premiera - 2013 będzie dla PL lepszy niż sądzą pesymiści. Unikniemy recesji, będą nowe pozytywne rekordy na obligacjach, spadek bezrobocia w 2 poł. 
 
Zapewne pamiętamy też jak niemiecki „Die Welt” napisał na podstawie twitterowej aktywności Radosława Sikorskiego  i  jego żony - "Amerykańskie uderzenie wojskowe przeciwko reżimowi w Syrii wydawało się sprawą przesądzoną, aż do chwili, gdy szef dyplomacji USA John Kerry usłyszał o pewnym pomyśle, który powstał w Polsce" . Posłużono się niejednoznacznymi sugestiami  Sikorskiego, z których nic takiego co napisano nie wynikało. Sporo MEM-ów z tej okazji powstało.
 
Takich i podobnych przykładów nożna by przytoczyć  tysiące i  kolejne setki tysięcy zabawnych komentarzy.
Wczoraj zaś weszliśmy na kolejny poziom  twittowania.  Otóż Ministerstwo Propagandy Unijnej pod zarządem wicepremier Bieńkowskiej odbijało dzielnie piłeczkę w trakcie konferencji prasowej Jarosława Kaczyńskiego. Było to tego stopnia infantylne, że aż żenujące.
 
Można zrozumieć, że Bieńkowska jest osobą ambitną i  kutą  na cztery łapy, ale co zaś, to zaś. Pomysł nie wypalił i przy okazji stał się dobrym pretekstem do poużywania sobie PIS-owców w stosunku do blond minister.
Granica obciachu i śmieszności jest bardzo płynna. Potem to już tylko zwyczajny polityczny kicz.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka