Na początku stycznia 2011 w wieku 65 lat na emeryturę odszedł Meir Dagan. George Bush, były prezydent USA wysłał mu z tej okazji osobisty list z podziękowaniami dotyczącymi jego wkładu w światowe bezpieczeństwo. Dagan był szefem Mossadu przez ponad 8 lat i zostanie zapisany w pamięci z co najmniej dwóch powodów. Pierwszym z nich było otwarcie się izraelskiego wywiadu na współpracę z innymi czołowymi wywiadami strategicznej osi „antyislamskiej” , a drugim – odroczenie w czasie finału programu nuklearnego Iranu.
Dagan urodził się w ZSRS w 1946 roku na terenach dzisiejszej Białorusi. Po emigracji do Izraela został „żołnierzem” Mossadu wspinając się na kolejne szczeble organizacyjne tej służby.
Mossad obok służb rosyjskich i amerykańskich jest uznawany za jedną z najbardziej skutecznych i wpływowych służb wywiadowczych świata. Jego zadania były (są ?) jednak bardziej rozbudowane niż innych służb. Ta organizacja wywiadowcza ma dodatkowe zadanie – wspieranie i ochrona diaspory żydowskiej nie tylko w samym państwie Izrael, ale także poza nim. Coś jednak w zamian. Służba ta korzysta z wpływów wśród żydowskich bankierów, wpływowych, żydowskich organizacji pozarządowych, mediów zarządzanych przez żydowskie lobby oraz z parlamentarzystów państw europejskich i USA.
Wszystko się zmieniło, po islamskiej rewolucji irańskiej ( 1979), skutkującej detronizacją szacha Rezy Pahlavi, a ostatecznie po wojnie Iracko-Irańskiej określanej jako pierwsza wojna w zatoce. Izrael stał się wrogiem numer jeden irańskich islamistów. Nuklearne aspiracje Iranu nie mogły być obojętne dla państwa Izrael. To właśnie za rządów Dagana Mossad prowadził na szeroką skalę działania dywersyjne na terenie Iranu. Organizacja ta zabiegała o kolejne embarga, odcięcie finansowania przez banki tego państwa, a równocześnie Mossad stał za eksportem (nielegalnym) do Iranu materiałów objętych embargiem, pochodzących z krajów byłego bloku wschodniego.
Produkty te jednak miały obniżoną jakość, przez co często urządzenia z nich zbudowane ulegały awarii. Udało się także wprowadzić wirusy do oprogramowania komputerowego, sterującego pracą wirówek wykorzystywanych w procesie przetwarzania uranu. Wreszcie w zamachach zginęło kilku naukowców irańskich, którzy byli posądzani o udział w programie atomowym.
Mossad powstał w roku 1951 r. po czystce, jakiej poddano dotychczasowe służby, które nadzorował urodzony w Polsce, w zaborze rosyjskim (Będzin) Isser Be’eri. Okazało się, że wywiad był inwigilowany przez inne służby – prawdopodobnie brytyjskie i sowieckie – środki finansowe były wykorzystywane w celach bynajmniej nie przeznaczonych na działalność służb. Doszło do dziwnych wpadek agentów, a także do rozgrywek personalnych wewnątrz służb połączonych z zabójstwami informatorów i przeciwników wewnątrz , co w połączeniu z decyzjami Be’eri jednoznacznie wskazywało na zdradę nowo powstałego państwa. Be’eri został osądzony i zdegradowany do stopnia szeregowca ( 1949), a służba wywiadu – Aman – została praktycznie rozwiązana i zastąpiona nową formacją – Instytutem Koordynacji, nazwanym Mossadem w roku 1963, podległym od tej pory bezpośrednio premierowi. Następcą Be’eriego został Reuwen Sziloah. Z samym Be’erim postąpiono łagodnie mając na uwadze jego wcześniejsze zasługi dla Izraelczyków.
Mossad stał się służbą hermetyczną, podejmującą działania za wiedzą i zgodą kolejnych izraelskich premierów, a przez to stał się służbą kontrowersyjną dla wielu państw świata oraz ich wywiadów. Ta hermetyczność ujawniała się w sposób zaskakujący dla opinii publicznej na przykładzie akcji, które Mosad przeprowadzał poza granicami Izraela. Otwarcie na współpracę międzynarodową nastąpiło dopiero po objęciu szefostwa przez wspomnianego Meira Dagana.
Zapewne polska SW ma określone zasady współpracy z Mossadem, podobnie jak z innymi służbami wywiadowczymi. Warto jednak się zastanowić, na ile polskie służby SW i SKW są „znane” Izraelczykom. Biorąc pod uwagę strategię i zadania Mossadu trudno wykluczyć opinię, że służba ta ma dostateczne rozpoznanie obu naszych central wywiadowczych. Nie można też wykluczyć, że po roku 1968 Mossad był zainteresowany w stopniu ponadprzeciętnym polskimi obywatelami pochodzenia żydowskiego. Tak przecież działo się w ZSRR ( emigracja do Izraela), w niektórych krajach Ameryki Południowej i prawdopodobnie w wielu innych.
Sytuacja w polskich służbach nie jest stabilna. Co jakiś czas docierają do opinii publicznej informacje o nieprawidłowościach w wojsku. Do tego dochodzą sprawy związane z przetargami na olbrzymie kwoty, dziwne dymisje w służbach, odmowy dostępu do informacji tajnych, podsycane zamieszanie wokół domniemanych więzień CIA w Polsce, czy też permanentne zamieszanie wokół raportów z likwidacji WSI.
W Polsce budowa skutecznych i oddanych krajowi służb specjalnych wcale nie została zakończona. Należałoby natomiast zadać sobie pytanie, na jakim w ogóle jest etapie. Należałoby się zastanowić – dlaczego to wygląda źle i dlaczego co rusz sypie się piasek w tryby tych organizacji.




Komentarze
Pokaż komentarze (10)