AndrzejR2 AndrzejR2
166
BLOG

Homo sovieticus rządzi w Polsce. I kucharka

AndrzejR2 AndrzejR2 Rozmaitości Obserwuj notkę 4

Zacznę od kucharki, a w zasadzie to od kucharza. Nie będzie chyba zaskoczeniem jeżeli powiem, że mam na myśli Macieja Berka. To człowiek, który wprawdzie nie posiada kompetencji na stanowisko sędziego TK ale posiada hobby polegające na zamiłowaniu do sprawowania władzy publicznej. Zatem przedstawiciele homo sovieticusa wybrali go na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Dla młodszych czytelników wyjaśnienie. Zasadę, że rządzenie to nic trudnego i rządzić w państwie może także kucharka, sfomułowała małpa, z której wyewoluował homo sovieticus czyli W. I. Lenin. Tu i teraz zasadę tę potwierdził autorytetem Marszałka Sejmu RP imiennik praprzodka homo sovieticusa - Włodzimierz Czarzasty.

Przy okazji informując nas, czyli homo sapiens, że już po nas, bo ich, czyli homo sowieticus jest większość. Coś ponad 11 mln.

Do pogodzenia się z myślą, że towarzysz Władimir może mieć rację, że te ponad 11 mln Polaków to przedstawiciele gatunku homo sovieticus, przywiodła mnie lektura publicznych ( tu, na X) i licznych wypowiedzi obywateli RP oceniających głośne zdarzenie z biernym udziałem Piotra W. (chyba wszyscy wiedzą o kogo chodzi). Biernego udziału, jeśli pominąć podjętą przez Piotra W. rozpaczliwą próbę zaprzestania zagrażaniu ludziom oraz bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu co czynił (mam nadzieję, że nieświadomie) przemieszczając się w przestrzeni publicznej nie będąc przy tym wylegitymowanym przez Policję.
Otóż nie było trudnym zauważyć, że większość (i daleko większa niż twierdzi towarzysz Władimir) komentarzy odpowiadała (chyba nawet z nawiązką) mentalności człowieka sowieckiego.
Nie sposób widzieć to inaczej, jeżeli w sytuacji gdy art. 1 Ustawy o Policji stanowi, że „Tworzy się Policję jako umundurowaną i uzbrojoną formację służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. W większości komentarzy formułowany było stanowczy pogląd, że Piotr W. bezpośrednio zagrażał bezpieczeństwu ludzi i rażąco naruszał bezpieczeństwo i porządek publiczny przez to tylko, że szedł ulicą Emila Zoli w Warszawie, zaś ustawowym zadaniem Policjantki o kryptonimie służbowym „leż k…. ch…” i jej kolegi o kryptonimie nieustalonym było, ściganie próbującego odstąpić od przestępczej działalności Piotra W., powalenie go na ziemię, duszenie, pozbawienie wolności na ponad dwie doby i oskarżenie o popełnienie czynów zabronionych karą więzienia do 10 lat.
Odkrycie to jest dla mnie przerażające.

Pociesza mnie tylko fakt, że mam już swoje lata, a może i raka.


Piszę jak jest


AndrzejR2
O mnie AndrzejR2

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości