Gorące tematy:

0 obserwujących
774 notki
631k odsłon
3427 odsłon

Zrób to sam/a

Wykop Skomentuj38
 
 
 
 

Czasem chodzą mi po głowie pomysły, które domagają się realizacji, więc jedynym skutecznym sposobem,  by się od nich uwolnić jest po prostu ich wykonanie... ;)

Ostatnio męczyła mnie sprawa skrócenia kolejek do karmnika na moim  balkonie, a to dlatego, że sama nie cierpię w nich stać. I wymyśliłam coś, co mam nadzieję sprosta temu celowi.
 
Zainspirowałam się tym zdjęciem karmnika "automatycznego", ale myśl twórczo rozwinęłam i przystosowałam do posiadanych środków i możliwości. Przypomniałam sobie bowiem, że mam w piwnicy drewnianą skrzynkę po winie. Chomikuję czasem takie rzeczy i w tym wypadku skrzynka znalazła swoje nowe, jakże pożyteczne, zastosowanie.
 
Postanowiłam swoim pomysłem podzielić się z innymi, mając nadzieję, że natchnie to ludzi dobrego serca do pójścia w moje ślady i zrobienia dobrego uczynku wobec naszych „mniejszych braci".
 
Sam pomysł nie jest trudny do realizacji, nie zajmuje też dużo czasu - mnie np. wykonanie zajęło ok. 1 godziny.

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Co jest potrzebne?
 
  • skrzynka po winie
  •  plastikowa butelka np. po wodzie mineralnej - u mnie o poj. 0,7 l
  •  sznurek
  •  4 gwoździki lub wkręty do drewna
  •  karma dla dzikich ptaków

Wykonanie krok po kroku:

  1. Z wysuwanego zamknięcia skrzynki odcinamy kawałek - o długości około 1,5-2cm, i umieszczamy na samym dole, aby ziarna się nie wysypywały.
  2. Następnie odcinamy kolejny kawałek - dowolnie np. o długości około 10-12cm i przybijamy lub mocujemy wkrętami  od spodu - ma to stanowić lądowisko dla przylatujących ptaków.
  3. Przymierzamy butelkę  i zaznaczamy w tylnej ściance skrzynki pisakiem miejsca, gdzie będą otwory - na dole, przy szyjce butelki - i wyżej, najlepiej tam, gdzie jest zwężenie butelki.
  4. W zaznaczonych miejscach robimy 4 otwory na wylot. Ja zrobiłam je grubymi wkrętami,  bo nie miałam świderka. Potem przetarłam z obu stron papierem ściernym.
  5. Przez otwory przeciągamy mocny sznurek  - ja użyłam kawałek linki od wieszania prania.
  6. Napełniamy butelkę karmą, zakręcamy nakrętką wkładamy między pętle ze sznurka. Zaciskamy sznurek, aby butelka sztywno przylegała do tylnej ścianki skrzynki i wiążemy go z tyłu.
  7. Odkręcamy nakrętkę i... GOTOWE, można zawiesić w dogodnym miejscu.
UWAGA:  miejsca przycięcia dobrze jest przetrzeć papierem ściernym, aby nie miały ostrych i poszarpanych krawędzi.
 
Można oczywiście z boku zawiesić na sznurku lub drucie słoninkę lub orzechy. Sikorki przyjmą to z wdzięcznością...
 
Ten karmnik ma wiele zalet:
 
- nie zabraknie ptakom jedzenia jak będziemy chcieli wyjechać,
- karma jest osłonięta od wiatru, a jej nadmiar nie spleśnieje,
- zajmuje bardzo mało miejsca i nawet można go umieścić przy oknie,
- jest tani i mało pracochłonny do wykonania.
- może go zrobić każdy - nawet panowie o lewych rękach, jakich teraz przecież niemało... ;)
 
Dzielę się swoim pomysłem z nadzieją, że znajdą się w Salonie 24 ludzie, których zainspiruję do jego zrobienia i ulżenia tym samym ptakom w przetrwaniu zimowej pory.
 
Pamiętajmy, zimą ziemia jest zmarznięta, nie ma latających owadów więc ptakom pozostaje tylko to, co same znajdą jeszcze na drzewach i krzewach. Jest to jednak często niewystarczające, stąd każdej zimy wiele ptaków ginie z głodu.

A czymże byłaby np.  wiosna bez ptaków...

PS.

Karmnik wykonany przez mnie i powieszony wczoraj wieczorem miał prawdopodobnie dzisiaj powodzenie, bo chociaż jak wróciłam do domu było już ciemno, wyraźnie widać,  że ptaki były i konsumowały, więc pomysł przypadł im chyba do gustu...

Wykop Skomentuj38
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale