Po 3 latach sprawowania urzędu aż 73% Polaków źle ocenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a jedynie 21% wypowiada się o nim pozytywnie - to dane wg ostatniego sondażu TNS OBOP. Trzy lata i kapitał społecznego poparcia, jaki pozyskał ten polityk stopniał jak śnieg w marcowym słońcu. Trzeba nie lada talentu, aby tak zniechęcić do siebie wyborców. Bracia Kaczyńscy posiadają tę niewątpliwą umiejętność, a nawet mogę pokusić się na stwierdzenie, że pielęgnują ją z umiłowaniem, nie wyciągając żadnych wniosków z powszechnej krytyki tu w kraju oraz wśród innych krajów europejskich... i na tych krajach poprzestańmy...
Gdy słyszę (co prawda przyznam, że z rzadka jednak) głosy o „wielkości" tego prezydenta ogarnia mnie pusty śmiech i reaguję z taką wiarą w tę teorię, jak w to, że na dachu mojego domu wyładowały właśnie zielone ludziki z Marsa. Ot, niektórzy ludzie wierzą w różne dziwne i nieprawdopodobne teorie, niech sobie wierzą, mnie tam to nie przeszkadza.
Przeszkadza mi jednak to, że przez swoją działalność, a szczególnie przez absolutnie bezsensowne weta, prezydent szkodzi Polsce, jej rozwojowi i przeobrażeniom koniecznym do przystosowania się do realiów współczesnego świata i reguł obowiązujących w Unii Europejskiej.
Mój przyjaciel nazywa prezydenta La-weciarzem od umiłowania przez niego wetowania ustaw. (Przepraszam tutaj wszystkich zarabiających na życie z użyciem lawety). Ale zauważyłam, że w swoim ostatnim telewizyjnym wystąpieniu o nie podpisaniu ustawy o emeryturach pomostowych prezydent unikał użycia słowa „weto", a użył sformułowania, że „odsyła ustawę do Sejmu".
Kiedy Donald Tusk był jeszcze liderem opozycji, a sondaże wróżyły jego formacji zwycięstwo w wyborach prezydent Kaczyński miał w złości powiedzieć „Nie dam wam rządzić. Wszystko będę wetować". Jak powiedział, tak czyni...
O prezydenckich wetach pisałam już w lipcu br., gdy kadencja Lecha Kaczyńskiego była na półmetku. Wtedy miał na koncie 4 weta, chociaż dalsze już zapowiadał.
1) 10 sierpnia 2006 - ustawa o nowelizacji kodeksu cywilnego
2) 25 kwietnia 2008 - ustawa medialna
3) 3 lipca 2008 - ustawa o wynagrodzeniach sędziów
4) 24 lipca 2008 - ustawa "kominowa".
Obecnie w szybkim tempie przybyły kolejne ustawy o dużym znaczeniu dla społeczeństwa i gospodarki kraju. I tak zawetowane zostały:
5) 24 sierpnia 2008 - ustawa o zmianie ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych
6) 27 listopada 2008 - prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw
7) 27 listopada 2008 - ustawa o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej
8) 27 listopada 2008 - o pracownikach zakładów opieki zdrowotnej
9) 27 listopada 2008 - Przepisy wprowadzające ustawy z zakresu ochrony zdrowia.
10) 17 października - o zmianie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
11) 29 listopada 2008 r o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (dot. ustawy z dnia 17 października 2008)
12) 29 listopada 2008 - o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw ( dot. ustawy z dnia 23 października 2008)
13) 15 grudnia 2008 r - o emeryturach pomostowych
Wetując ustawy przegłosowane przez koalicje rządową prezydent realizuje interesy tracącej coraz bardziej na znaczeniu, zmierzającej ku określeniu „niszowej partii" formacji swojego brata.
Ani 19% poparcie jakie ma obecnie wśród Polaków PiS, ani 21%poparcie dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie pozostawiają złudzeń, że nie reprezentują oni interesów większości obywateli tego kraju i nie działają dla ich dobra. Intencją ich jest wyłącznie pogrążenie rządzącej koalicji, nawet kosztem istotnych, widocznych dla wszystkich trzeźwo myślących ludzi, interesów kraju i jego obywateli.
Społeczeństwo rozliczy za to sprawiedliwie, wystawiając im w stosownym czasie słony rachunek.


Komentarze
Pokaż komentarze (69)