Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
179 obserwujących
1330 notek
3171k odsłon
1109 odsłon

Indywidualista na uczelni

Wykop Skomentuj22

 

Kontynuuję serie notek z fragmentami mojej książki o korupcji w Nauce. Książkę złożyłem w paryskim wydawnictwie Eyrolles 12-go lutego b.r. Obecnie jest w recenzjach. W podpisanym kontrakcie stoi: „Pierwszy minimalny nakład 5000 egzemplarzy” i „Termin wydania: w ciągu 12-tu miesięcy od otrzymania manuskryptu.”
 
Jak system obraca się przeciw indywidualistom.
 
Idzie o „system nauki”. Stwierdziłem w poprzednich notkach, że system zawodzi gdy idzie o poszukiwanie prawdy, że nie jest sprawiedliwy. A jak sobie radzi z ludźmi oryginalnymi, z indywidualistami?
 
Oto przykład. Przez ponad trzydzieści lat pracowałem na Uniwersytecie Wrocławskim. Rozpocząłem jako asystent, potem pracowałem kolejno jako: adiunkt, docent, wreszcie jako profesor (najpierw nadzwyczajny, potem zwyczajny). Z mojej inicjatywy utworzono w Instytucie nowy zakład (Zakład Dynamiki Nieliniowej i Układów Złożonych), zostałem jego kierownikiem.  Miałem wielu studentów, otrzymałem wiele nagród akademickich – zarówno za pracę naukową jak i za dydaktykę. W roku 1997 wyjechałem za granicę i już nie wróciłem. Jeden z moich kolegów, profesor w moim rodzimym Instytucie, zaproponował mi w roku 2006 bym przyjechał do Polski i dał wykład na temat moich prac naukowych po wyjeździe. Zgodziłem się, ale formalne zaproszenie mnie zależało od decyzji dyrektora Instytutu. W roku 2006 funkcję tę pełnił jeden z moich byłych doktorantów, z którym miałem wspólne publikacje i który, jak sądziłem, był zdolnym młodym naukowcem – choć byłem krytycznie nastawiony wobec kierunku naukowego jaki wybrał, gdy nasza współpraca się urwała.
 
Otóż ten mój wychowanek, były współautor, Dyrektor Instytutu, odmówił formalnego zaproszenia mnie do Wrocławia. Swoją odmowę uzasadnił tak: „Jak Pan wie, wielu osobom w Instytucie nie podoba się pańskie zaangażowanie się w sprawy dalekie od nauki.” Takie było jego stanowisko. Czy było to stanowisko rozsądne? Czy było sprawiedliwe? Z pewnością, jeśli idzie o jego własną karierę, było to rozsądne. Ale nie było rozsądnym z punktu widzenia ideałów Nauki. Nie było też sprawiedliwym, chyba, że zasługiwałem na karę z tego powodu, że „jestem inni niż reszta”, a może dlatego, że byłem krytycznie nastawiony do jego własnej pracy.
 
A ja marzę o nauce słonecznej.
 
Nuaka słoneczna
 
Wykop Skomentuj22
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie