Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej
360
BLOG

ZYZIU NA KONIU HYZIU

Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej Polityka Obserwuj notkę 38

Znajomy zwrócił mi uwagę na pewną zaskakującą prawidłowość. Ilekroć któremuś z konsumentów medialnej papki z TVN i „GW” mówi, że tragedia smoleńska to mógł być zamach, słyszy od razu: „Czego ty chcesz od Rosji? Masz jakąś obsesję w stosunku do tego Putina”. Zaraz, zaraz odpowiada znajomy, ale czy ja w ogóle coś mówiłem o Rosji? Ja powiedziałem tylko „ZAMACH”. Przecież zamach mógł zrobić Bin Laden, al Kaida, talibowie, Irakijczycy, wahabici z Kaukazu... „Aha, no tak” – odpowiada zbity z tropu rozmówca. No widzisz – mówi kolega. A teraz ty mi odpowiedz: dlaczego kiedy usłyszysz „zamach”, to automatycznie odczuwasz potrzebę, by bronić Rosji?

Jerzy Owsiak zaprosił Andrzeja Wajdę na Woodstock. Ponoć Wajda wytłumaczyć ma pacyfistycznej młodzieży, dlaczego musi walczyć w wojnie domowej. Pokojowe Patrole na front! Co do Owsiaka, to nie zmienił się on ani odrobinę od czasów PRL, gdy ze wsparciem niektórych mediów reżimowych budował grzeczną konkurencję dla Pomarańczowej Alternatywy. W 1988 r. w jednym z wywiadów na temat subkultur młodzieżowych wypowiedział się towarzysz Aleksander Oskin, I sekretarz Ambasady ZSRR w Polsce: „Komsomoł powinien stanąć na czele tych grup i nadać im prawidłowy kierunek rozwoju”. No to nadaje.

Andrzej Lepper to jednak prawdziwy reprezentant polskich rolników. W zeszłym tygodniu wsparł polskich plantatorów, opowiadając się za legalizacją marihuany. Całe Zielnowo uprawia ziele!

Może Lepper razem z Wajdą przyjedzie w tej sytuacji na Woodstock? Jak chodzi o nasze relacje z Moskwą, obaj gentlemani poglądy mają identyczne.

Krystyna Naszkowska w „Gazecie Wyborczej” zaatakowała dziennik „Fakt”: „Zdjęcie Kaczyńskiego z małym Jasiem Kowalem na ręku jako żywo przypomina zdjęcie Bieruta, który też ocieplał swój wizerunek jako ojca narodu, fotografując się z cudzymi dziećmi na ręku. Sama mam takie w swoich zbiorach”. Tylko zdjęcie? Jak na Pani kontakty rodzinne cienko coś. Taki mały Jaś Lityński to był ktoś – na film się nawet załapał.

Krzewiciele tolerancji nie mają u nas lekko. Paradę gejów i lesbijek postanowiono zorganizować w Kielcach. Na miejsce policja przywiozła 13 jej uczestników. Przywitało ich 230 kibiców Korony Kielce, skandujących, że chłopak i dziewczyna to normalna rodzina. Po zakończeniu parady policja wywiozła 13 manifestantów w nieznanym kierunku.

Przeczytałem newsa „Premier wściekły po prezentacji komitetu honorowego Komorowskiego”. Co na to Sanepid?! Gdzie informacja, czy premierowi grozi seria bolesnych zastrzyków?

Wystartowała kampania internetowego rynsztoka skierowana przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. W licznych anonimowych wpisach pojawia się on jako homoseksualista Żyd Kalkenstein, którego rodzina dostała „wypasiony apartament na Żoliborzu”. Cóż, wypasione to są od schabowych wasze brzuchy, ubecka hołoto!

Nie pisałem o tym, bo nasze myśli były gdzie indziej, ale filmiki ITI reklamujące nowy stadion Legii to coś naprawdę niesamowitego. W jednym z nich pojawia się wjeżdżająca stopniowo na ekran łysina Andrzeja Strejlaua. Podniecająca muzyka, czerwone tło. Cztery ręce młodych dziewcząt głaszczą Strejlaua po łysinie. Ten mruży oczy, uśmiecha się i rozanielonym głosem zachwala „piłkarski raj przy Łazienkowskiej 3”: „Stadion Legii – o takim marzyłem”. Na koniec wkłada w swe wąskie usteczka truskawkę. Wspaniały pomysł! Szczególnie na reklamę burdelu dla starszych panów.

Portal Wirtualna Polska opublikował ranking najbardziej nieprzyjaznych polskich miast. Jego autorzy napisali przy okazji: „Najbardziej przyjazne miasta to takie, w których chce się żyć, ponieważ mają dobry pomysł na rozwój i charakteryzują się długą ciągłością władzy”. No to mój Poznań jest bardzo przyjazny, bo od 20 lat rządzi nim jedna sitwa z okolic Unii Wolności. Szczególnie przyjazny jest zaś Janowi Kulczykowi.

Pamiętam, jak podczas jednej z rozmów telefonicznych ze mną Zofia Romaszewska odłożyła nagle słuchawkę. Po prostu uznała, że nie mam nic ważnego do powiedzenia, a ona ma nawał roboty. „Wariatka” – taką usłyszałem kiedyś o niej opinię. To prawda. Trzeba być wariatką, żeby jechać na drugi koniec Polski, bo jakiemuś studentowi z Lubuskiego wytoczono niesprawiedliwie proces, albo dlatego, że rolnik z Wielkopolski trafił niesłusznie do szpitala psychiatrycznego. Po co? Przecież głosów z tego nie ma, to nie okręg senatora Zbigniewa Romaszewskiego – zapyta młody poseł wychowany na PR-ach, szkołach liderów i partyjnych przekazach dnia. W efekcie pani Zofia musi co chwila pracować za posłów z całej Polski, którym nie chce się występować w ludzkich sprawach. Albo nie potrafią – bo nie umieją jak ona rozpoznać, kto w jakimś sporze został skrzywdzony. Zofia Romaszewska potrafi zmieniać już podjęte krzywdzące decyzje ważnego prezesa, dyrektora, sędziego. Bo jej się boją. Zapewne nie zostanie rzecznikiem praw obywatelskich. Za bardzo się nadaje.

Oczekiwanie na to, kiedy oni wreszcie ogłoszą oczywistą informację, że to Lech Kaczyński zmusił pilotów do lądowania w Smoleńsku, robi już się nudne. Panowie, przecież wgrywanie w czarną skrzynkę głosu któregoś z uczestników lotu, który tłumaczy pilotom, że prezydent każe im lądować, nie powinno trwać tak długo! Ja wszystko rozumiem, że z rozpiski kampanii wyborczej może wynikać, iż powyższe należy ujawnić np. w przeddzień wyborów. Ale my, zwykli Polacy, chcielibyśmy jak najszybciej usłyszeć tę radosną wiadomość. Precz z cenzurą!

Na koniec cytat dla tych, którzy wyśmiewają nasze twierdzenia, że Polską rządzi rosyjska agentura. Marszałek Piłsudski w czasie zjazdu legionistów w 1927 r. mówił: „Idziemy, mając obok i dokoła siebie agentury obce, starające się nas nieco obniżyć i zbrukać, starając się uczynić nas mniej pięknymi dla otoczenia, starające się zbrzydzić nas, ażebyśmy wzorem dla innych nie byli. Idziemy z palmą pierwszeństwa przelewania krwi za Polskę jako nieco odludki, nieco opstrzeni ludzie. A obok tego mamy drugie zjawisko: narasta w stosunku do nas sentyment do bohaterstwa, do bohaterstwa jakby nieco nierozumnego. Odnoszą się do nas, jakbyśmy byli nieco tym pierwiosnkiem, który za wcześnie spod śniegu wyrósł i główkę swoją niepotrzebnie na mróz naraża, jakbyśmy byli nieco jak te ptaki przelotne, które przez jakąś omyłkę swego instynktu przylecą zbyt wcześnie, aby paść martwe w rodzinnym kraju, jakbyśmy byli nieco jak jacy spóźnieni wędrowcy dawnych czasów, jak mary przeszłości, przypominające dawnych marzycieli, niezłomnych rycerzy. Oto przeżycia moje z tych lat. Z jednej strony obce i płatne agentury, szukające obniżenia naszej wartości i naszej pracy, a z drugiej strony bardzo niejasne i bardzo nieliczne objawy współczucia dla naszej pracy”.

Piotr Lisiewicz 

 

JESTEŚMY LUDŹMI IV RP Budowniczowie III RP HOŁD RUSKI 9 maja 1794 powieszeni zostali publicznie w Warszawie przywódcy Targowicy skazani na karę śmierci przez sąd kryminalny: biskup inflancki Józef Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło. Z cyklu: Autorytety moralne. В победе бессмертных идей коммунизма Мы видим грядущее нашей страны. Z cyklu: Cyngle.Сквозь грозы сияло нам солнце свободы, И Ленин великий нам путь озарил Wkrótce kolejni. Mamy duży zapas.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (38)

Inne tematy w dziale Polityka