Drony i bomby spadły na kolejne państwo. Eskalacja wojny

Redakcja Redakcja Świat Obserwuj temat Obserwuj notkę 26
Konflikt na Bliskim Wschodzie wchodzi w kolejną fazę eskalacji. W czwartek pojawiły się informacje o ataku dronów na terytorium Azerbejdżanu i ostrzale tankowca w Zatoce Perskiej. Iran zaprzecza też, by to jego rakieta balistyczna wtargnęła w przestrzeń powietrzną Turcji.

Drony i pociski balistyczne spadły na lotnisko w Azerbejdżanie

Agencja Reuters, powołując się na źródło bliskie rządowi w Baku, poinformowała, że pociski balistyczne i drony lecące z kierunku Iranu spadły na teren lotniska w Nachiczewańskiej Republice Autonomicznej. To eksklawa Azerbejdżanu oddzielona od reszty kraju przez terytorium Armenii.

Lotnisko znajduje się około 10 kilometrów od granicy z Iranem. Informację o incydencie potwierdził azerski minister spraw zagranicznych, który przekazał, że na region Nachiczewania przeprowadzono "atak dronów” z terytorium Iranu. Dwie osoby są ranne w wyniku wybuchu - podało MSZ Azerbejdżanu.  


Irańska Gwardia Rewolucyjna zaatakowała amerykański tankowiec

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował o ataku na amerykański tankowiec w północnej części Zatoki Perskiej. W komunikacie przekazanym przez irańską telewizję publiczną podano, że jednostka stanęła w ogniu. Szczegóły zdarzenia pozostają jednak niejasne. Według agencji Associated Press oświadczenie nie zawierało wielu informacji dotyczących przebiegu incydentu.

Zdaniem brytyjskiej instytucji United Kingdom Maritime Trade Operations atak na tankowiec mógł być powiązany z wcześniejszym uderzeniem u wybrzeży Kuwejtu. Tam również doszło do incydentu z udziałem jednostki transportującej ropę.

Sytuację dodatkowo komplikuje decyzja Iranu o zamknięciu cieśniny Ormuz. Irańska Gwardia Rewolucyjna zapowiedziała wcześniej, że podpali każdą jednostkę próbującą przepłynąć przez ten strategiczny szlak. Według ONZ blokada uwięziła na morzu około 20 tysięcy marynarzy. Przez cieśninę Ormuz transportowane jest około 20 procent światowej ropy naftowej. 


Iran nie przyznaje się do wystrzelenia rakiety nad Turcją

W regionie narastają także napięcia między Iranem a Turcją. Irańskie siły zbrojne zaprzeczyły doniesieniom, jakoby wystrzeliły rakietę balistyczną w kierunku Turcji, twierdząc, że szanują suwerenność tego państwa.

Tureckie ministerstwo obrony poinformowało jednak dzień wcześniej, że pocisk wystrzelony z Iranu został przechwycony przez systemy obrony powietrznej NATO nad wschodnią częścią Morza Śródziemnego. Rakieta miała przelecieć wcześniej nad terytorium Iraku i Syrii. Według Ankary nikt nie ucierpiał.

W związku z incydentem tureckie MSZ wezwało ambasadora Iranu i wręczyło mu notę protestacyjną. Ministerstwo obrony podkreśliło, że Turcja zastrzega sobie prawo do reakcji na każde wrogie działanie wymierzone w jej bezpieczeństwo.

Do incydentu odniósł się również prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Stwierdził on, że Ankara nie pozostawia niczego przypadkowi w kwestii bezpieczeństwa swoich granic i przestrzeni powietrznej. Zapewnił ponadto, że Turcja podejmuje wszystkie niezbędne środki w ścisłej współpracy z sojusznikami z NATO i reaguje natychmiast, gdy pojawia się zagrożenie.  

W związku z incydentem szef tureckiej dyplomacji Hakan Fidan rozmawiał telefonicznie ze swoim irańskim odpowiednikiem Abbasem Aragczim. Podczas rozmowy wezwał do powstrzymania działań, które mogłyby jeszcze bardziej pogłębić trwający kryzys.

Eskalacja po atakach USA i Izraela na Iran

Wojna na Bliskim Wschodzie eskaluje od 28 lutego, gdy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły zmasowane naloty na cele w Iranie. Operacje wojskowe prowadzone są pod kryptonimami "Ryczący Lew” i "Epicka Furia”. W trakcie tych uderzeń zginął między innymi najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei. Według Donalda Trumpa, interwencja militarna potrwa od 4 do 5 tygodni. Administracji USA zależy nie tylko na zmianie reżimu w islamskiej republice, ale zniszczeniu jej potencjału militarno-jądrowego. W odpowiedzi Iran rozpoczął ostrzał rakietowy i ataki dronowe na cele w Izraelu oraz w innych państwach regionu Bliskiego Wschodu i Zatoki Perskiej.    

 

Fot. Irańska rakieta przechwycona przez siły zbrojne Izraela/PAP/EPA 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj26 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka