Wołodymyr Zełenski w liście do Władimirra Putina zasugerował, że spotkanie polityków mogłoby odbyć się w neutralnym miejscu, wskazując Turcję lub Szwajcarię jako potencjalnych gospodarzy rozmów. "Ukraina proponuje zakończyć tę wojnę poprzez bezpośrednie zaangażowanie między nami – a wami. Proponuję ustalenie konkretnej daty takiego spotkania” – napisał Zełenski.
W swoim liście przekonywał również, że Rosja nie jest w stanie osiągnąć wszystkich zakładanych celów militarnych, w tym pełnego przejęcia Donbasu, dlatego rozwiązanie dyplomatyczne byłoby korzystniejsze dla obu stron. Pismo Zełenskiego obiegło media.
Trump: Putin i Zełenski powinni się spotkać
Do propozycji ukraińskiego prezydenta odniósł się prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym ocenił, że bezpośrednie spotkanie Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina byłoby krokiem we właściwym kierunku.
– Cieszę się, że być może rozmawiają o spotkaniu. Myślę, że mieliśmy w tym duży udział. Myślę, że byłoby świetnie, gdyby się spotkali. Powinni to rozwiązać – zareagował amerykański przywódca. Trump wspomniał też, że ewentualne porozumienie pokojowe będzie wymagało ustępstw zarówno ze strony Rosji, jak i Ukrainy.
– Obaj będą musieli pójść na kompromisy. Zaproponowałem te kompromisy, więc mamy w tym duży udział – stwierdził. Prezydent USA określił również Putina i Zełenskiego jako "bardzo dobrych ludzi z dwóch niezwykłych krajów”.
Kreml odpowiada na list Zełenskiego
Na propozycję ukraińskiego przywódcy zareagował również Kreml. Rzecznik rosyjskich władz Dmitrij Pieskow poinformował, że widział list Zełenskiego i że zostanie on przekazany Władimirowi Putinowi. – Jeśli Zełenski chce się spotkać z Putinem, może przyjechać do Moskwy – skwitował rzecznik Kremla. To pierwsza oficjalna reakcja rosyjskich władz na propozycję bezpośrednich rozmów przedstawioną przez prezydenta Ukrainy.
Sam Władimir Putin również odniósł się do kwestii potencjalnych negocjacji. Podczas spotkania z dziennikarzami w Petersburgu przyznał, że Donald Trump przedstawił propozycję porozumienia zakładającą kompromisy obu stron konfliktu. – Generalnie zgadzamy się na te kompromisy. Musimy tylko jeszcze przekonać do nich stronę ukraińską. Uważam jednak, że mogą one być podstawą porozumienia między Rosją i Ukrainą oraz zakończyć konflikt – stwierdził rosyjski przywódca.
Putin zadeklarował także, że Rosja nie sprzeciwia się integracji Ukrainy z Unią Europejską. – Sprzeciwiamy się zmienianiu Unii Europejskiej w blok militarny, nie jesteśmy jednak przeciwnikami żadnego rodzaju integracji gospodarczej – przyznał.
Co Putin powiedziałby Zełenskiemu?
Rosyjski dyktator został również zapytany, co powiedziałby Wołodymyrowi Zełenskiemu podczas ewentualnego spotkania kończącego wojnę i prowadzącego do podpisania porozumienia pokojowego. – Przynajmniej moglibyśmy i powinni byśmy byli wtedy powiedzieć: "Dzięki Bogu, to już koniec” – odpowiedział Putin.
Nasilone ataki na Ukrainę od końca maja
List i propozycje pokojowe pojawiają się w toku zaognienia konfliktu. Rosja kilka dni temu przeprowadziła jedne z największych od miesięcy ataków rakietowych i dronowych na ukraińskie miasta, a Ukraina odpowiedziała serią uderzeń bezzałogowców na cele wojskowe i energetyczne położone setki kilometrów od frontu.
Najbardziej intensywny rosyjski nalot miał miejsce w nocy z 1 na 2 czerwca. Według ukraińskich władz Rosja wystrzeliła dziesiątki rakiet oraz setki dronów kamikadze, atakując przede wszystkim Kijów, Dniepr i Charków. Ukraińska obrona przeciwlotnicza przechwyciła znaczną część pocisków, jednak część z nich przedostała się do celów, powodując śmierć cywilów oraz zniszczenia budynków mieszkalnych i infrastruktury. Według dostępnych danych zginęło co najmniej kilkanaście osób, a ponad sto zostało rannych. Pod koniec maja Kreml uderzył pociskiem balistycznym "Oriesznik" w obwód kijowski.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdziło, że ataki były odpowiedzią na wcześniejsze działania Ukrainy na terytorium Federacji Rosyjskiej. Moskwa oskarżyła Kijów o przeprowadzanie "aktów terrorystycznych” z wykorzystaniem dronów dalekiego zasięgu.
Ukraina rzeczywiście zwiększyła liczbę operacji prowadzonych w głębi Rosji. W ostatnich dniach ukraińskie drony zaatakowały między innymi okolice Petersburga, gdzie celem były obiekty związane z sektorem paliwowym oraz infrastrukturą wykorzystywaną przez rosyjską armię. Nad miastem widoczne były kłęby dymu, a lokalne władze informowały o zakłóceniach w ruchu lotniczym.
Kolejne ukraińskie uderzenia skierowano przeciwko rosyjskim instalacjom wojskowym na okupowanym Krymie. Według informacji przekazywanych przez stronę ukraińską celem były systemy obrony przeciwlotniczej, składy paliw oraz jednostki wojskowe. Rosyjskie media i lokalne władze potwierdzały eksplozje w kilku miejscach półwyspu.
Fot. Władimir Putin/Wołodymyr Zełenski/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (18)